Wczoraj, podczas pierwszego dnia obrad Kongresu Kultury Polskiej, dokonała się "egzekucja Jarosława Lipszyca". Aż trochę mi szkoda, że nie mogłem tego zobaczyć "na żywo", ponieważ Edwin Bendyk zrelacjonował ten fakt słowami: "Biedny Jarek Lipszyc, który miał wprowadzenie do dyskusji w panelu o prawach został rozjechany, a jego egzekucja przypominała “ustawkę”, jakby wszystko było z góry zaplanowane."
Przejście do artykułu.
E-kongres
(
zaloguj się
|
zarejestruj
)


Polski
















