Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]

Diagnoza stanu obecnego (kwiecień 2009 r.)

3. Diagnoza stanu obecnego (kwiecień 2009 r.)

3.1. Instytucjonalne teatry tańca


Dynamiczny rozwój tańca współczesnego w Polsce spowodował, że mimo trudności infrastrukturalnych, organizacyjnych i związanych z finansowaniem mamy w Polsce kilkadziesiąt teatrów tańca. Ponad trzydzieści z nich jest już powszechnie rozpoznawalnych przez krytyków i ludzi tańcem zainteresowanych. Kilkanaście można uznać za zawodowe. Spośród tak dużej liczby tylko trzy teatry mają status instytucjonalny.

Polski Teatr Tańca – Balet Poznański, który powstał w 1973 r., do dzisiaj nie ma stałej siedziby, korzysta z budynku szkoły baletowej na poznańskiej Starówce, a także sal Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa – tutaj odbywają się konferencje i warsztaty. Spektakle prezentowane są najczęściej na deskach teatrów dramatycznych, a latem również na dziedzińcu szkoły baletowej.

PTT po Conradzie Drzewieckim odziedziczył nie tylko sławę, ale również całą, gotową już, dobrze zorganizowaną i sprawnie działającą, instytucję. Co więcej, odziedziczył również duże i stałe środki z Ministerstwa Kultury na premiery i produkcje. Ma zapewnioną promocję w publicznych mediach. Teatr ten jest obecnie instytucją utrzymywaną przez wojewodę, a każda jego premiera finansowana jest ze środków MKiDN. Taka, wyraźnie uprzywilejowana, pozycja jednej instytucji, budzi zrozumiałą niechęć środowiska.

Sposób istnienia PTT to przypadek wyjątkowy w skali całego kraju. Tym bardziej niezwykły, że zespół nie ma statusu teatru narodowego, a jego artystyczne produkcje z roku na rok wydają się coraz słabsze. W podniesieniu ich rangi nie pomogło nawet otwarcie przy PTT studia pod nazwą Atelier (1999), które młodym tancerzom dało możliwość popróbowania własnych sił. Niestety, nie jest łatwo wyzwolić się spod, ponad dwudziestoletniej, dominacji jednej estetyki. W produkcjach Atelier daje się zauważyć tendencja epigońska.

Kierowany od 18 lat przez Jacka Łumińskiego Śląski Teatr Tańca to drugi instytucjonalny teatr tańca w kraju. Od samego początku utrzymywany jest on ze środków miejskich i od samego początku ma siedzibę, którą od dziesięciu lat dzieli z Centrum Kultury w Bytomiu. Teatr ten też był od początku wspierany przez MKiDN, będąc, obok PTT, stałym beneficjentem państwowych dotacji i grantów.

Ośrodek w Bytomiu, tak jak ten w Poznaniu, od lat zaczyna słabnąć – pod względem artystycznym przestał być twórczy, pod względem sposobu działania stał się hermetyczny. Przytoczymy w tym miejscu dłuższy cytat: „Grupa Śląskiego Teatru Tańca, tworząca niegdyś ciekawe i nowatorskie spektakle, utknęła w miejscu. Poszukiwania nie zaskakują. Znakomita technika (zwana, nieco uzurpatorsko, „polską” techniką tańca) budzi podziw, lecz nuży, gdy zaczyna funkcjonować niczym sztuka dla sztuki. Spektakle niebezpiecznie ciążą w stronę fabuły i opowieści, co nie byłoby może wadą w przypadku dzieł intrygujących, budzących zaciekawienie. Niestety – są przewidywalne, zarówno w warstwie intelektualnej, jak i ruchowej. Nie lepiej jest ze organizowaną od 1994 r. Międzynarodową Konferencją Tańca Współczesnego i Festiwalem Sztuki Tanecznej. Niegdyś jedyne miejsce tak licznej prezentacji najznakomitszych twórców z obszaru teatru tańca, zdaje się nieubłaganie tracić tę pozycję. Same warsztaty też nie są już takim magnesem, jak przed laty, lecz wciąż mają swoich zagorzałych zwolenników. Wydaje się więc, że Konferencja nie rozwija się wraz z jej uczestnikami, lecz podobnie, jak sam ŚTT, zatrzymuje się w jednym, stabilnym (jak długo?) miejscu” 36.

Wygląda więc na to, że niespożyta energia i niewątpliwy entuzjazm w promowaniu tańca przesunęła się z działalności artystycznej śląskiego teatru na organizacyjną (organizowanie Wydziału Teatru Tańca Krakowskiej PWST w Bytomiu, w planach zaś jest zorganizowanie Centrum Tańca w Bytomiu, co wymagać będzie energii dodatkowej. Mnogość projektów wpływa zatem zdecydowanie negatywnie na ich jakość. Trzeba jednak przyznać, że oprócz Łumińskiego, nie ma w Bytomiu drugiego takiego wizjonera, który zadbałby o już istniejące centrum, a jednocześnie wykonywał żmudną pracę utrzymania jak najwyższego poziomu artystycznego i edukacyjnego.

Naturalną tendencją jest, że w teatrach instytucjonalnych następuje przerost pionu administracyjno-technicznego nad artystycznym. Warto przy tym pamiętać, że prawdziwie wartościowe artystycznie produkcje powstają dziś w teatrach nieinstytucjonalnych lub są dziełem niezależnych artystów i producentów, małych i dużych (ludzi i fundacji). To im trzeba pomagać i ich wspierać, w sposób nie tyle stały, ile długofalowy.

Przyszłe Centrum Tańca powinno być miejscem dostępnym każdemu, a z jego zbiorów powinno dać się łatwo korzystać. Byłoby dobrze, gdyby pracowali tam ludzie otwarci na nowe prądy, grupa ekspertów w różnym wieku, z całego kraju, promujących różne estetyki (mogą to być artyści, dziennikarze, pracownicy akademiccy); w przeciwnym razie słowo „centrum” nie będzie kojarzyło się z promieniowaniem, lecz z centralizacją. Będzie to również głęboko krzywdzące dla całego środowiska, w którym działają głównie twórcy niezależni, nieprzywykli do takiego sposobu „współpracy”.

Kielecki Teatr Tańca to najskromniejszy z trzech instytucjonalnych teatrów tańca w Polsce. Charakteryzuje się odmienną estetyką, buduje swoje spektakle z wykorzystaniem stylu modern jazz underground, dlatego jawi się bardziej jako zespół estradowy, towarzyszący wielkim widowiskom czy telewizyjnym produkcjom. Ostatnim wydarzeniem artystycznym w dziejach zespołu był udział w filmie muzycznym Siedem bram Jerozolimy, który został zrealizowany podczas koncertu z okazji 75 urodzin Krzysztofa Pendereckiego. Zespół organizuje ponadto festiwal i cykle warsztatów.

Ideę założenia tego zawodowego zespołu zainicjowali Elżbieta Szlufik-Pańtak i Grzegorz Pańtak. Teatr zadebiutował spektaklem Uczucia w grudniu 1995 r. na deskach Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Początkowo Kielecki Teatr Tańca był zespołem prywatnym, od 1998 r. działał jako stowarzyszenie, by w marcu 2004 r. uchwałą Rady Miasta Kielce stać się samorządową instytucją kultury finansowaną z budżetu miejskiego.

Wydaje się, jakby KTT żył swoim życiem w kręgu swoich entuzjastów i taka pozycja mu odpowiadała.

Lubelski Teatr Tańca, działa od 2001 r. w Centrum Kultury w Lublinie. Obecnie jako ukształtowana, wspierana przez miasto finansowo i instytucjonalnie jednostka, prowadzi regularną działalność artystyczną. Za pośrednictwem Centrum Kultury w Lublinie teatr jest współproducentem spektakli powstających przy udziale innych teatrów tańca i organizatorem Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca, które otrzymują wsparcie finansowe od władz miasta i regionu oraz MKiDN. „W ostatnich latach dotacje z Urzędu Miasta Lublina zdecydowanie wzrosły, obecnie mają one charakter stały, co oznacza, że nie musimy składać wciąż od nowa aplikacji. To świadczy o wadze, jaką przywiązuje miasto do naszego festiwalu i działalności LTT w ogóle” 37.


------------------------------------------------------------------------
36 J. Hoczyk, Teatr Tańca AD 2008. Nadzieje i kontynuacje, http://www.kulturaenter.pl/01t4.html
37 Materiały z Międzynarodowej Konferencji Exchange/Change zorganizowanej podczas VII Międzynarodowego Festiwalu Ciało/Umysł, 13-14 czerwca 2008.
« Kwiecień 2017 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Miejskie powidoki


Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo