6.2 Konsekwencje „śmietnika symbolicznego” dla zachowań kulturalnych
Wizja kultury wśród pracowników kultury w Polsce na początku wieku XXI jest taka, jaką w latach pięćdziesiątych XX wieku mieli klasycy socjologii kultury (zob. np. Macdonald 2005). Organizatorzy kultury dzielą kulturę na wysoką i niską. Kultura wysoka występuje tam, gdzie dochodzi do jej kanonizacji oraz instytucjonalnego uporządkowania. Przykład: kultura wysoka jest w muzeum, dlatego że celebruje się ją tam, opisuje, szufladkuje i wystawia. Dzieła sztuki na murach, w kolejce miejskiej, w metrze, na trawniku, kulturą wysoką nie są, chyba że „robią ją” koncesjonowani organizatorzy. W umysłach odbiorców realny brak wpływu kultury wysokiej objawia się między innymi w formie „śmietnika symbolicznego”. Barbara Fatyga (zob. 1999) pisze, że polska kultura narodowa, przekaz symboliczny związany z Kościołem katolickim, kanony sztuki światowej i popkultura w wersji telewizyjno-komercyjnej mieszają się tak, iż żaden element nie jest wyróżniony.
Z kanonów kultury uznawanej niegdyś za wysoką w umysłach odbiorców pozostały resztki; (zdaniem Andrzeja Szpocińskiego, kanony zostały „rozproszone”). Z tych elementów – twierdzi Fatyga – składają się dzisiejsze światopoglądy i z nich wyprowadzane są sposoby istnienia w świecie.
Błąd diagnozy:
Konsekwencją śmietnika symbolicznego w umysłach odbiorców jest brak udziału, dezercja z pola sztuki, niechęć do separowania rzeczy ważnych od nieważnych w kulturze, utożsamiane przez organizatorów kultury – nietrafnie – z lenistwem i brakiem kompetencji. Ekstremalnych przeżyć i emocji ludzie poszukują w jeździe na quadach albo w skokach ze spadochronem, a nie w muzeum sztuki. Ludziom nie chce się wysilać, a tradycyjne uczestnictwo w kulturze to wysiłek, głównie za sprawą trudności w odbiorze oraz konieczności odbycia rytuału człowieka kulturalnego. Tymczasem wysoka (pożądana) aktywność kulturalna przenosi się, zwłaszcza w dużych miastach, do nisz, w których sztuka nie ulega (jeszcze?) procesom stereotypizacji, instytucjonalizacji i kanonizacji. Odbiorcy o wyrafinowanych potrzebach, uważają za „atrakcję kulturalną” co innego niż organizatorzy kultury oraz nie to, co podsuwa im kanon telewizyjny.
Rekomendacja:
Należy przedefiniować rozumienie aktywności kulturalnej i zrezygnować ze sztywnego, ideologicznego w istocie podziału na twórców i organizatorów oraz odbiorców kultury
Ważną cechą polskiego masowego odbioru kultury jest poszukiwanie tego, co tradycyjne, nostalgia za treściami, które były i które się już (rzekomo) dobrze zna. Polacy przejawiają nostalgię za czymś, czego do końca nie doświadczyli i czego nie mieli szansy w szczegółach poznać. Telewizja składa te strzępy w „teledyski”, emitowane na przykład z okazji świąt Bożego Narodzenia albo świąt o charakterze religijnym bądź narodowym. Telewizja daje szansę obcowania z czymś bezpowrotnie utraconym w zakresie kultury, czego jednak polski odbiorca utracić nie mógł, ponieważ nigdy tego nie nabył.
poprzedni rozdział
E-kongres
(
zaloguj się
|
zarejestruj
)


Polski














