Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]

Świadomość kulturalna jako świadomość kulturowa. Analiza dyskursów o „człowieku kulturalnym” i „kulturze” (Barbara Fatyga)

3.2.2. Dyskursy o kulturze (współautor Albert Hupa)

Publiczne i indywidualne dyskursy o kulturze zostały przeanalizowane w celu wstępnej rekonstrukcji sensu terminu „kultura”. Przy okazji jednak, podobnie jak w wypadku rekonstrukcji sensu terminu „człowiek kulturalny”, zostały scharakteryzowane – pośrednio lub bezpośrednio – także niektóre cechy samych tych dyskursów.

Ugruntowana w wynikach badań hipoteza na temat kultury w dyskursach na stronach internetowych zbadanych miast

Najkrócej mówiąc, kultura jest tu rozpięta między rynkiem a etatem, między rozproszoną tradycją a popkulturą, a jednocześnie – między aktywizmem a biurokratyczną inercją. Robi wrażenie zbioru „wypatroszonych” przekazów „wydmuszkowych” form wysyłanych w Matrix, a nie do żywych ludzi.

Termin „kultura” zrekonstruowany na podstawie analizy stron internetowych miast, instytucji kultury, organizacji i mediów (prasy, radia, telewizji oraz inicjatyw stricte internetowych) w układzie dziedzin jest zaskakująco ubogi i równie zaskakująco uhierarchizowany. (Kultura w najszerszym znaczeniu składa się tutaj ze: sportu, sztuki, dziedzictwa, historii, muzyki, świata, filmu, nauki, edukacji oraz zdrowia, gospodarki i pracy). Dominuje ponadto myślenie o niej jako o sferze, którą się zarządza w celu podnoszenia jakości życia. W dyskursie internetowym jądrem kultury są instytucje: zarówno w sensie socjologicznym, jak i formalnoprawnym, a jej peryferie to peryferie lokalnej sfery biurokratycznej – z tego względu znalazło się tam na przykład odpowiednie ministerstwo. W jądrze, istocie, tej kultury, mówiąc językiem antropologiczno-informatycznym, znajdują się przede wszystkim nowe (jak impreza) i tradycyjne (jak wystawa) działania kulturalne. Na peryferiach widać natomiast trochę terminów sugerujących związki z tradycyjnymi formami działalności w ramach mitu kultury wysokiej (traktowanej tu ciągle jako misja instytucji9)i trochę kategorii nowych, które obrazują przemiany instytucji w kierunku opisanego przez Jacka Nowińskiego „wszystkoizmu”. Dziwi fakt, iż w analizowanych przekazach internetowych tak szczątkowo – prawie wcale – ukazała się kultura żywa – na przykład egzystująca w rozmaitych niszach, nie oglądająca się na państwo, samorząd i media, nie goniąca za tanią popularnością. Gdy tymczasem gorączkowa aktywność typu instytucjonalnego skrywa pustkę nie tylko aksjologiczną, ale i konceptualną, zależność od globalnego formatu oraz – co niezwykle ważne – brak szacunku dla spersonalizowanego odbiorcy. Zresztą i tak jako odbiorcę dostrzega tylko dziecko.

Ostatnia uwaga podsumowująca: badane strony internetowe były przede wszystkim stronami informacyjnymi i promującymi konkretne instytucje i inicjatywy. Nie wpływa to jednak na ich ocenę, jeśli bowiem proponują kulturę tak rozumianą, jak to zostało opisane, to przypuszczalnie odwiedzają je głównie ci, którzy w danym momencie potrzebują konkretnej informacji (na przykład kiedy przyjmuje w urzędzie pan X albo co grają w kinie). Nie wytwarzają natomiast środowiska – tego specyficznego milieu uczestników kultury, które jest niezbędne by utrzymać ją przy życiu. Kultura w dyskursie internetowym – powtórzmy to jeszcze raz – jawi się więc jako sfera na poły martwa.

Ugruntowana w wynikach badań hipoteza na temat kultury w dyskursach między badanymi a badaczami

Termin „kultura” jawi się badanym osobom jako twór pozbawiony centrum – istoty,w którym oprócz kilku konkretnych dziedzin (teatru, filmu muzyki, ogólnie – sztuki) mieszczą się jeszcze tradycja i świat. W szerszym ujęciu ekwiwalentami kultury są „życie”, „zjawisko”, „pojęcie”, „dzieje” i „praca”. Od razu widać zatem, że myślenie o kulturze w kategoriach ogólnych, a tym bardziej abstrakcyjnych, w gruncie rzeczy jest obcym zajęciem (również dla ludzi – trzeba o tym stale pamiętać – którzy z niej żyją). O wiele łatwiejsze wydaje się przeniesienie tego trudnego pojęcia na bliższy grunt życia kulturalnego i/lub własnej pracy. Kultura tak rozumiana staje się kulturą ucieleśnioną. Kultura w umysłach badanych ogniskuje się i koncentruje wokół różnych typów działań tzw. kulturalnych i ich efektów, a także wokół ich uwarunkowań związanych z jednej strony z pewnym osamotnieniem i brakami, a z drugiej strony – z czasem i kalendarzem imprez. Tak rozumiana kultura ma interesujące centrum, w którym lokują się: tradycyjne powinności człowieka kulturalnego, impreza – jako to, co mu jest potrzebne, by mógł chodzić, powiedzieć i wiedzieć, oraz sam respondent, skryty pod maską człowieka. W dalszej odległości od takiego centrum – pojawiają się jednak jeszcze jakieś postaci: ludzie, my, osoba, młodzież, dziecko, muzyk i mieszkaniec.

Przeanalizowane wyniki badania, charakteryzujące tak rozumianą kulturę, wskazują, że bez przymusu zaangażowania wymagającego kompetencji, bez wysiłku innego niż codzienne robienie i organizowanie kultury, badani lubią kulturę oceniać, mieć w stosunku do niej poczucie swojskości i własności. Lubią, by dawała im ona możliwość bezpiecznego zaprezentowania własnego JA na scenie życia, wśród innych ludzi. Widać więc wyraźnie wysoką koherencję i konsekwencję tego sposobu pojmowania kultury zarówno ze zrekonstruowanym wyżej wzorcem „człowieka kulturalnego”, jak i wzorcami aktywności kulturalnej opisanymi przez innych autorów niniejszego raportu.




---------------------------------------------------------------
9 Zob. rozdział o instytucjach.
 

« Sierpień 2017 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

Kultura w internecie


Miejskie powidoki


Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo