2.1. Teatry publiczne
2.1.1. Pierwsze próby reform organizacji życia teatralnego
2.1.1.1. Kategoryzacja.
Na spotkaniu dyrektorów teatrów dramatycznych, 7 stycznia 1990 r., w Warszawie ogłoszono konkretny program kategoryzacji teatrów i przedstawiono zasady, którymi ministerstwo zamierzało się kierować przy opracowywaniu szczegółowego projektu finansowania instytucji artystycznych. Teatry miały zostać podzielone na trzy kategorie. Celem programu kategoryzacji było:
- zmniejszanie zakresu władzy państwowej na rzecz uprawnień samorządów lokalnych,
- uruchomienie funduszy samorządów,
- odciążenie budżetu państwa,
- wzrost roli dotacji celowych MKiS – bezpośredniego narzędzia polityki kulturalnej państwa, promującego programy i działania o szczególnej randze społecznej i artystycznej, na przykład inscenizacje wielkiego repertuaru, klasyki, sztuk współczesnych.
Przy podziale na kategorie brano pod uwagę następujące wskaźniki:
- potencjał artystyczny teatru,
- jego finansową i społeczną sytuację,
- miejsce na mapie teatralnej kraju,
- wzgląd na politykę państwa: „Nie możemy na przykład pozbawić opieki scen na Ziemiach Zachodnich lub na terenach ubogich kulturalnie, na tzw. ścianie wschodniej”1 .
Dyrektor Departamentu Teatru MKiS Andrzej Ziębiński tłumaczył: „Nie jesteśmy w stanie troszczyć się z równą siłą o wszystkie sceny. Najmocniej musimy bronić tych, których utrata zubożyłaby całą polską kulturę i społeczeństwo”2. To miała być pierwsza kategoria teatrów, które otrzymywałyby dotacje, pokrywające 100% kosztów działalności. Pod szczególną opieką miało się znaleźć 16 teatrów. Druga grupa miała korzystać z mniejszej pomocy (50–70% dotychczasowej dotacji). 32 teatry tej kategorii mogły liczyć na wsparcie dla ważnych inscenizacji. W trzeciej grupie znalazły się teatry, które „ze względu na niski poziom dotychczasowej działalności mogą liczyć zaledwie na symboliczną dotację z ministerstwa”. Sceny z tej grupy miały liczyć na najmniejszą pomoc (do 25% ponad poziom płac z końca 1990 r. i kosztów utrzymania obiektów), docelowo miały korzystać tylko ze środków regionalnych. Zdaniem wiceministra Michała Jagiełły, teatry te miałyby szanse przetrwać tylko w przypadku znalezienia sponsorów.
Słuszność pomysłu potwierdzali przed wszystkim dyrektorzy teatrów przyporządkowanych do I czy II kategorii. Zarzut czyniono z pomysłu dotowania jedynego teatru w regionie w zamian za pozostawienie samemu sobie lepiej działającego teatru w Warszawie. Niektóre teatry natychmiast po ogłoszeniu listy zaczęły walkę o zmianę kategorii. Po proteście dyrekcji Teatru im. Słowackiego minister Cywińska zmieniła zaszeregowanie tej sceny z II kategorii do I (teatr przygotowywał się do obchodów stulecia istnienia). Dziennikarze krytykowali nazwę reformy („Teatry dzielą się dziś na kategorie, jak restauracje”) i wieszczyli niełaskę samorządów dla spraw kultury.
Miesiąc później minister finansów Leszek Balcerowicz zapowiedział podczas spotkania Komitetu Porozumiewawczego Środowisk Twórczych i Towarzystw Naukowych (15 lutego 1990 r.): „Kultura i nauka muszą utrzymywać się same”. Kategoryzacja była próbą godzenia sprzecznych tendencji w rządzie i w środowisku teatralnym.
Reforma miała wejść w życie po likwidacji Funduszu Rozwoju Kultury. Projekt upadł, gdy okazało się, że jest niezgodny z obowiązującą ustawą o instytucjach artystycznych, która nie przewidywała możliwości przekazywania ich samorządom. Symptomatyczne, że ten, jak i kolejne projekty refom dotyczyły teatrów dramatycznych. Sprawa teatrów lalek czy muzycznych nie była poruszana.
---------------------------------------------------
1 Joanna Stępień, Być albo nie być dla teatrów, „Życie Warszawy” 1990 nr 15.
2 Ibidem.
E-kongres
(
zaloguj się
|
zarejestruj
)


Polski














