Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]

Analiza

2.1. Rynek mediów w Polsce na tle sytuacji europejskiej

Rynek radiowy w Polsce należy do największych i najbardziej dochodowych w Europie Środkowo-Wschodniej; polskie rozgłośnie należą też do wydających najwięcej na promocję.

W Polsce, inaczej niż w większości europejskich krajów, rozgłośnie komercyjne wygrywają z nadawcą publicznym w rankingach słuchalności: wszystkie kanały Polskiego Radia osiągają łącznie słuchalność około 21%, czyli mniej niż najpopularniejsza stacja komercyjna – RMF FM (słuchalność na poziomie 23%)1. W Czechach wygląda to zupełnie inaczej – nadawca publiczny ma zdecydowanie najwyższą słuchalność (około 26%); daleko w tyle za nim zaś są dwie ogólnokrajowe stacje komercyjne (Frekvence 1 i Radio Impuls), które osiągają słuchalność rzędu 10-12%. Podobnie przedstawia się rynek radiowy w Wielkiej Brytanii – tu także zdecydowanie największą słuchalność osiąga publiczne BBC (około 55,5%), podczas gdy nadawcy komercyjni gromadzą łącznie 42,6%. We Francji dominuje publiczne France Radio (główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest tu ogromna liczba stacji koncesjonowanych – ponad 1000), we Włoszech zaś RAI osiąga słuchalność rzędu 21% i zdecydowanie przewyższa pod tym względem każdą z czternastu ogólnokrajowych stacji komercyjnych (Jakubowicz 2007, s. 266-271).

Rynek telewizyjny w Polsce podzielony jest między trzech głównych nadawców: publiczną TVP (zdecydowanie dominuje pod względem oglądalności) oraz dwie stacje komercyjne – Polsat i TVN. Z podobną sytuacją mamy do czynienia między innymi we Francji (publiczny nadawca oraz TF1 i M6 – obie komercyjne). We Włoszech rynek telewizyjny także podzieliły między siebie trzy podmioty: publiczny RAI, Mediaset oraz La Sette. Tu jednak mamy do czynienia ze znacznie silniejszą koncentracją – dwóch pierwszych nadawców zajmuje łącznie około 85% rynku (mniej więcej po połowie), a trzeci pod względem udziałów w rynku nadawca jest za nimi daleko w tyle (faktycznie znajduje się nie tyle na trzecim miejscu, co raczej – na siódmym – za trzema kanałami RAI i trzema kanałami należącymi do Mediaset) (Jakubowicz 2007, s. 266-271).

Podstawowym (i dość często dyskutowanym) problemem rynku medialnego w Polsce jest jego postępująca koncentracja. Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że Polska nie jest pod tym względem wyjątkiem, jest to bowiem zjawisko charakterystyczne w skali całej Europy. Pozycje dominujące w poszczególnych sektorach rynku audiowizualnego zajmują: RTL (to największy europejski nadawca radiowy), Gruner & Jahr – największy wydawca czasopism oraz Axel Springer – największy wydawca gazet (ten ostatni posiada w sumie ponad 170 tytułów gazet i czasopism w 35 krajach).

Przepisy unijne nie zawierają konkretnych rozwiązań, które miałaby jednoznacznie przeciwdziałać koncentracji mediów. W art. 11 Karty Praw Podstawowych mowa jest wprawdzie o tym, iż „szanuje się wolność i pluralizm mediów”, jednak owo „poszanowanie” nie jest tożsame z „gwarancją” czy „zapewnieniem”. Niepowodzeniem zakończyły się próby wprowadzenia unijnej dyrektywy, stawiającej sobie za cel zapobieganie koncentracji rynku medialnego. W 1992 r. opublikowana została Zielona Księga Pluralizm i koncentracja mediów w ramach Rynku Wewnętrznego – ocena potrzeb działania na szczeblu Wspólnotowym. Wywołała ona gorącą dyskusję, która doprowadziła do przygotowania projektu dyrektywy. Znalazła się w niej między innymi propozycja wprowadzenia progu 30% oglądalności lub słuchalności dla pojedynczego sektora medialnego oraz progu 10% średniego udziału w rynku odbiorców dla właścicieli, którzy chcieliby inwestować w różne segmenty rynku medialnego. Ze względu na silny sprzeciw niektórych państw-członków Unii Europejskiej (głównie Niemiec) oraz protesty komercyjnych nadawców powyższe zapisy nie tylko nie weszły w życie, ale nawet nie zostały zgłoszone pod dyskusję w formie spójnej dyrektywy. Państwa członkowskie mają więc pewną swobodę w zakresie przepisów ograniczających koncentrację mediów – mogą takie ograniczenia wprowadzić, ale nie mają takiego obowiązku. Dlatego kształt przepisów jest bardzo różny w różnych krajach; część zaś w ogóle takich przepisów nie wprowadziła.

Faktem jest, że z problemem koncentracji w sektorze mediów zmagają się właściwie wszystkie kraje europejskie. Skrajnym przykładem jest rynek prasy w Irlandii, absolutnie zdominowany przez koncern Independent Newspaper (kontroluje on niemal 80% irlandzkiej prasy). Wiele rządów próbuje walczyć z taką tendencją, wprowadzając określone obwarowania prawne. Jak się jednak okazuje, trudno tak sformułować przepisy, by gwarantowały one sukces. Na przykład we Włoszech obowiązują zarówno limity nakładów (właściciel ogólnopolskiego dziennika nie może wydawać więcej niż 20% ogólnego nakładu) i liczby posiadanych tytułów (wydawca prasy lokalnej nie może zajmować ponad połowy rynku), jak i ograniczenia dla nadawców telewizyjnych (nadawca telewizji bezpłatnej nie może „zajmować” więcej niż 20% pojemności sieci; nadawca telewizji płatnej zaś może posiadać tylko jedną licencję). Jednocześnie jednak to właśnie włoski rynek telewizyjny podawany jest jako niechlubny przykład nadmiernej koncentracji (absolutnie dominuje tu koncern Mediaset należący do Berlusconiego).

W Norwegii żadnemu koncernowi medialnemu nie wolno posiadać ponad 1/3 rynku (gwarantuje to Media Ownership Act z 1997 r.). Powołano też specjalną instytucję, która kontroluje sytuację i stoi na straży pluralizmu informacji (The Media Ownership Authority), a dodatkowo państwo wspiera małych wydawców, którzy bez takiej finansowej pomocy nie utrzymaliby się na rynku. Faktem pozostaje jednak, że nawet w przypadku Norwegii można mówić o sytuacji koncentracji: istnieje trzech głównych „graczy” na rynku gazet, trzech na rynku czasopism oraz dwóch dominujących nadawców telewizyjnych.

Na rynku niemieckim absolutnie dominują koncerny Axel Springer i Bertelsmann. Problem koncentracji mediów nie ominął Holandii, symbolu pluralizmu – NOS (nadawca publiczny) i Bertelsmann kontrolują łącznie ponad 80% rynku telewizyjnego, a tyle samo na rynku prasy dzieli między siebie trzech wydawców.

Trzeba jednocześnie dodać, że szeroko dyskutowanym problemem w wielu krajach – zwłaszcza Europy Środkowej – jest dominacja koncernów zagranicznych, przede wszystkim niemieckich, na rynku prasowym. Taka sytuacja dotyczy między innymi Polski, Czech oraz Węgier, gdzie około 80% prasy znajduje się w obcych rękach. Niemieckie koncerny chętnie inwestują właściwie we wszystkie rodzaje prasy – od dzienników po czasopisma i to zarówno w sektor ogólnokrajowy, jak i lokalny. Ich silną pozycję na poszczególnych rynkach narodowych odzwierciedla liczba posiadanych tytułów. Na przykład już w 2002 r. niemieccy wydawcy byli właścicielami 72 tytułów na rynku polskim, 59 – na rynku czeskim, 32 – na rynku słowackim, 43 – na rynku węgierskim, 15 – na rynku bułgarskim. Trzeba jednocześnie dodać, że liczby te z roku na rok rosną (Oniszczuk 2006, s. 153).

W Polsce pierwsza poważna debata na temat koncentracji rynku medialnego rozgorzała w 2001 r. Okolicznością, która ujawniła, jak trudne i karkołomne są wszelkie próby ingerencji w istniejący ład medialny, miała stać się tzw. afera Rywina – największy (i najbardziej tajemniczy) skandal korupcyjny w Polsce.

Niektórzy autorzy – między innymi Sergio Cantone, Thierry Chervel, Peter Preston – podkreślają, że problemem branży medialnej w Europie jest jej ogromne rozdrobnienie i brak współpracy między poszczególnymi nadawcami z różnych krajów. Doprowadza to do tego, że odbiorcy są drobiazgowo informowani o kwestiach odległych (także w sensie geograficznym – wiedzą o konflikcie w Iraku czy o sytuacji gospodarczej w Chinach) oraz o tzw. własnym podwórku, a jednocześnie mają bardzo nikłą wiedzę o sytuacji krajów sąsiednich. Zdarza się wręcz, że sąsiedzi mają skrajnie różny obraz świata wyłaniający się z przekazów medialnych, a jednocześnie umacniane są wzajemne stereotypy (Cantone 2007; Chervel 2007; Preston 2007).

Nie chodzi oczywiście o to, by media w UE mówiły jednym głosem, ale raczej o to – by większą wagę przywiązywały do informowania obywateli o tym, co się w UE dzieje. Jednocześnie cenne byłoby powstawanie ponadnarodowych mediów o orientacji proeuropejskiej. To, że takie przedsięwzięcia są możliwe, pokazuje przykład niemiecko-francuskiej telewizji Arte, która w swojej ofercie stawia przede wszystkim na programy oraz filmy fabularne i dokumentalne podejmujące tematykę europejską. Osobne umowy o współpracy z Arte zawarli już publiczni nadawcy z kilku krajów UE (w tym między innymi TVP oraz telewizja włoska, szwajcarska, hiszpańska i fińska). Ponadnarodowym kanałem informacyjnym jest EuroNews (powstał w 1992 r.). Nadaje on całodobowy program informacyjny oraz inne programy w blisko dziesięciu językach narodowych (m.in. angielski, hiszpański, rumuński, niemiecki, francuski i włoski).

Pozycja telewizji publicznej jest zróżnicowana w krajach Europy. Z badania przeprowadzonego w 2004 r. na zlecenie Parlamentu Europejskiego przez zespół pod kierownictwem Deirdre Kevin wynika, iż największą popularnością publiczny nadawca cieszy się w Danii: gromadzi 72% publiczności, podczas gdy dwa najpopularniejsze kanały komercyjne łącznie mają oglądalność na poziomie 15%. Do krajów o wysokiej popularności telewizji publicznej należy również Polska (54%, komercyjne – 36%) oraz Austria (52%, komercyjne – 10%). Z kolei stacje komercyjne najbardziej popularne są w Czechach (dwa największe kanały gromadzą łącznie 65% publiczności) oraz na Węgrzech (61%) (Kevin 2007, s. 128).

poprzedni rozdział
--------------------------------------------------------------------
1 Źródło: Radio Track, Millward Brown SMG KRC, wrzesień-listopad 2008, N = 22 709; http://www.radiotrack.pl
« Marzec 2017 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

Kultura w internecie


Miejskie powidoki


Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo