Metody: Dlaczego nie da się oglądać filmów młodych ludzi?

Film, jak mało które medium, ma w sobie wielką moc. Tak, jak łączy zmysły, łączy też ludzi, którzy przy jego powstaniu pracują. To przedsięwzięcie wymagające prawdziwego zaangażowania. Gra toczy się o dużą stawkę – gotowy film, nawet bardzo niedoskonały, przynosi poczucie spełnienia. Można go pokazać innym. Działania filmowe z młodymi ludźmi to jednak wielkie wyzwanie. Potrzebny jest czas, determinacja i wielka cierpliwość. Nie zawsze się to udaje.

W sumie: 5  

mbialek mbialek
(moderator)

21.09.09, 09:06

Zbudować film
Pracując przez kilka lat przy organizacji festiwalu filmów amatorskich (dziś nazywanych offowymi) "Jutro filmu" obejrzałam setki filmów zrealizowanych przez młodych ludzi. Nieznośnie kiczowatych, nieudolnych, powtarzalnych. Jednocześnie widziałam młodych ludzi zapalonych, oddanych swojej pasji, pełnych poświęcenia. Czy można osiągnąć to zaangażowanie i jednocześnie tworząc ciekawy materiał filmowy? Jak pracować z filmem? Tworzyć fabuły, dokumenty czy animacje? Oglądać czy robić filmy? Jak zrobić dobry film z młodzieżą i jednocześnie nie zabrać im radości tworzenia? Czy to możliwe? Otwieram rozmowę!

mbialek mbialek
(moderator)

21.09.09, 09:13

Polecam videonotacje
Tymczasem polecam videonotacje - ciekawy efekt pracy filmowej młodych ludzie w ramach projektu "Animatornia" Tekst pod odnosnikiem...

krause krause

21.09.09, 10:24

WYKORZYSTANIE FORM FILMOWYCH W PRACY Z DZIEĆMI 7-12 LAT
Współczesne Domy Kultury mogą pochwalić się wysokiej klasy sprzętem multimedialnym. Najczęściej są to projektory, rozbudowany sprzęt do edycji materiału DVD, konwersji materiału w formaty HD, aparatura nagłośnieniowa, cyfrowe studia montażowe, kamery DV/ HDV, aparaty fotograficzne, studia nagrań, profesjonalne plany filmowo - fotograficzne.
Nie zawsze jest tak, że w każdej gminie kadra Domu Kultury dysponuje tego typu sprzętem oraz przestrzenią. Czasem wystarczy zwykła kamera VHS, aparat cyfrowy lub telefon komórkowy, lampka biurowa, dwa flamastry, odrobina plasteliny, dwa resoraki, karton po produkcie spożywczym, dwa magiczne słowa: akcji i cięcie... i mamy dzieło filmowe. Tak naprawdę liczy się pomysł, twórcze myślenie i to jest zadanie dla animatora kultury, żeby zapalić tę iskierkę w umysłach młodych ludzi. Od 2008 roku w Centrum Kultury Wilanów realizuję projekt plastyczno – filmowy „Wytwoornia Filmowa”. Polega on na tym, że w ciągu całego roku szkolnego młodzież realizuje filmy według własnego pomysłu wykorzystując materiały znalezione w zasięgu ręki. Na każdych zajęciach powstawał film, począwszy od prostych fabuł, kończąc na pracochłonnych animacjach po klatkowych. Wszystkie filmy dostępnie są na: www.kulturawilanow.pl w zakładce działania/ film i multimedia.
Film jako medium wspaniale rozwija wyobraźnię, uczy budowania wymyślonych światów, niestworzonych historii.Umysł dziecka w wieku 7-12 lat jest bardzo chłonny, poza tym dzieci są bardzo chętne do wszelkich inicjatyw związanych z działaniem w grupie. To okres, w którym rozwijają się kontakty międzyludzkie, kształtuje się potrzeba tworzenia i przynależenia do grup rówieśniczych. Zabawa w kręcenie filmu uczy wspólnego działania, myślenia zadaniowego. Ktoś przyjmuje rolę reżysera, ktoś inny rolę scenarzysty, kolejna osoba chce być aktorem lub aktorką, jeszcze inny chce robić scenografie lub być kamerzystą.Tego typu zabawy pokazują, kto jest liderem w grupie, ale także uczą współdziałania. Dziecko uczy się, że aby powstał film, wszyscy muszą się zaangażować z taką samą chęcią i każdy musi się wywiązać ze swojego zadania. Praca przy filmie uczy i socjalizuje. Zadania, których podejmują się dzieci, rozwijają w nich motorykę, w końcu trzeba stworzyć scenografię, powycinać ludziki czy drzewa z papieru, lub ulepić żołnierza czy samochód. Wyobraźnia działa w momencie pisania scenariusza. Małe dzieci, które dopiero uczą się pisać, tworzą scenariusze w kilku zdaniach lub rysują poszczególne sceny niczym prawdziwi storeboard’dziści. Dzieci mają możliwość wcielenia się w swoje ulubione postaci. Każdy element tworzenia filmu jest dla dziecka ciekawy. Na zajęciach filmowych, młodzi filmowcy angażują się, a najlepszą nagrodą dla nich jest obejrzenie w całości ich filmu, już zmontowanego, z nałożonym dźwiękiem i napisami. Nie ma większej frajdy niż zobaczenie swojego nazwiska na początku i na końcu filmu, a jeśli ten film jest udostępniony w internecie, na przykład na stronie Domu Kultury, to już jest pełnia szczęścia. Nic nie zachęca do dalszej pracy, jak obserwowanie własnych poczynań, które dodatkowo jeszcze może obejrzeć mama, tata i dziadkowie a także koledzy. Dla dziecka jest to powód do dumy. Tym samy wzrasta samoakceptacja i wiara we własne siły, jest to bardzo ważne dla dalszego psychofizycznego rozwoju dziecka. Jeśli jest pewne siebie, to lepiej sobie poradzi w szkole i dalszej przyszłości. W pracy z dziećmi najlepiej stosować formę filmu animowanego, ponieważ można wykorzystać dosłownie wszystko, co ma się pod ręką, od zapałek, plasteliny, liści, muszli i kamyków, po proste lub bardziej skomplikowane programy graficzne. Jest to o tyle ciekawa technika, że dziecko samo tworzy postaci, przedmioty a nawet tło do filmu. Sama technika kadrowego zapisywania filmu jest interesująca. Młoda osoba wprawia w ruch przedmioty i postaci, widzi potem swoje dokonania na filmie, to jak ludzik przemieszcza się z lasu na drogę lub huśta się na plastelinowym bujaku. Obserwowanie własnych efektów zachęca do dalszej pracy, nad nowymi animowanymi bajkami, filmami.
Dzieci w wieku 7 - 12 lat lubią też tworzyć filmy fabularne. Muszą nie tylko stworzyć postać, zagrać ją, ale wymyślić jej dialog, zrobić kostium, scenografię, zagrać z innymi kolegami. Często warto przed nakręceniem filmu porozmawiać z dziećmi na temat ich ulubionych książek, bajek, filmów. Obejrzeć razem jakiś film, na przykład film niemy. Dzieci mogą wykorzystać tylko podkład dźwiękowy już jakiejś zaistniałej muzyki. Natomiast zamiast mówić dialog, mogą go napisać na białych brystolach. W ten sposób mogą ćwiczyć poprawną pisownię. Natomiast jeśli fabuła zakładałaby dialogi, to dzięki temu, dzieci ćwiczą pamięć, a także dykcję, nic tak nie pomaga w ćwiczeniach werbalnych, jak odsłuchiwanie tego, co się wcześniej powiedziało. Film może w tym momencie pełnić rolę takiego ćwiczenia na dykcję.
Poza tym najczęściej jest to pierwsze zetknięcie z samym sobą. Kamera jest jak lustro, dzieci obserwują swoją postawę i tiki, widzą, że się garbią lub mrugają nerwowo, dzięki temu nabywają większą świadomość swojego ciała, wiedzą nad czym pracować, co poprawić. Nie wolno jednak zapomnieć, że najważniejsza ma być w tym zabawa. Trzeba dzieci zachęcać, ale niczego nie narzucać im z góry. Tak naprawdę, to ich ma być pomysł i realizacja. Instruktor ma pomagać w montażu i sprawach technicznych, delikatnie kierować dzieckiem i pomagać, gdy zajdzie taka potrzeba.
Trzeba pamiętać, że sprzęt wysokiej klasy nie gwarantuje nam udanego filmu i uśmiechu na twarzy młodego człowieka. Wyobraźnia nie zna granic, dlatego też wystarczy trochę pomyśleć. Jeśli nie ma odpowiedniego sprzętu, to zamiast filmu zawsze można zrobić przedstawienie teatralne. Możliwości jest wiele, dobry animator kultury zawsze zachęci dzieci do wspólnego działania i zabawy.


Kot i mysz, Wytwoornia Filmowa, 2008

mbialek mbialek
(moderator)

30.09.09, 09:10

Krzysztof Pacholak: Jak założyć DFK?
Krzysztof Pacholak - animator kultury z Towarzystwa Inicjatyw Twórczych pisze jak założyć DKF. Przez dwa lata wspólnie z kolegą prowadził DKF dla młodych w Sieradzu. Teraz prowadzi Kino Filmów Dokumentalnych w Towarzystwie Inicjatyw Twórczych "ę"

Dlaczego DKF jest lepszy od kina?
Odpowiedzi jest co najmniej kilka. Najczęściej do udziału w DKFowych projekcjach zachęca nas „niekinowy“ charakter zarówno puszczanych filmów jak i samego wydarzenia. Produkcje prezentowane na spotkaniach DKFów to filmy nieprzypadkowe, ważne, często brane z – nieodkurzanej – górnej półki. To szansa nie tylko na nadrobienie zaległości – to przede wszystkim okazja do Spotkania. Pójście do kina sprowadza się zazwyczaj do relacji ja-film, z kolei najważniejsze, co ma nam do zaoferowania DKF to udział w relacji my-film. Ta zasadnicza różnica pociąga za sobą kilka następstw.
Kluby filmowe uczą głębszego, uważniejszego postrzegania filmowych obrazów. Każą zastanowić się nie tylko nad fabułą i formą oglądanego filmu (do czego często sprowadzane są nawet kinowe recenzje), ale również nad szerszym kontekstem społecznym, zastosowanymi środkami wyrazu, tym, jak film wpływa na widza i czy wnosi w jego życie coś nowego. Do tego dochodzimy nie podczas biernego oglądania, lecz w trakcie dyskusji, która nierzadko wybucha po projekcji.
Uczestnik DKFu gdy przychodzi na pierwsze pokazy, oczekuje zazwyczaj jedynie wysmakowanego repertuaru. Po jakimś czasie dopiero, przy kolejnych spotkaniach, zaczyna przyswajać język filmowego obrazu, w pewien sposób zmienia się jego percepcja, co pozwala zdystansować się wobec oglądanego dzieła. To pozwala na aktywne włączenie się do dyskusji, na próbę własnej interpretacji i krytyki obejrzanego dzieła.
DKFy kształcą widzów aktywnych, dla których czas spędzony przed kinowym ekranem jest czymś więcej niż tylko wieczorną rozrywką. Na DKFie uczymy się nie tylko patrzeć. Uczymy się patrzeć rozumnie.


Zakładamy klub filmowy
Gdyby zapytać osoby, które organizowały DKFy kilkanaście lat temu, o to, jak dziś założyć klub filmowy, odpowiedziałyby pewnie słowami: „a cóż to za kłopot?!“. I faktycznie, gdyby chcieć porównać, jak bardzo w innych czasach żyjemy dziś, jak dostęp do, zarówno sprzętu, jak i samych produkcji kinowych stał się łatwiejszy i powszechniejszy, musielibyśmy uznać, że do powstania klubu potrzebne są jedynie nasze chęci.
I jest to prawdą. Przeszliśmy cyfrową rewolucję, nie potrzebujemy już projektora na taśmy celuloidowe, nie potrzebujemy sali kinowej, korepondencja z dystrybutorem odbywa się drogą elektroniczą, a filmy otrzymujemy na nośnikach DVD. Ale po kolei.
Najważniejszą cechą każdego DKFu powinien być jego cykliczny charakter. Najlepiej, gdyby uczestnicy znali orientacyjny harmonogram projekcji już na początku, przy pierwszych spotkaniach (nie musi to być dokładna lista filmów, ważne są daty). Dobrze byłoby również, gdyby dobór filmów nie był dokonywany na bieżąco. Prowadzący DKF musi mieć swoją autorską wizję tego, co chce uczestnikom zaprezentować. To oczywiście odważne i odpowiedzialne zadanie, ale to właśnie ów spójny program projekcji może sprawić, że wykształci się stała grupa uczestników, co jest oczywiście bezcenne dla działania każdego klubu filmowego.
Do samych projekcji niezbędny jest oczywiście projektor. W doborze odpowiedniego powinniśmy się kierować jego kompatybilnością ze sprzętem, na którym chcemy filmy odtwarzać. W dziewięćdziesięciu procentach będzie to zapewne czytnik płyt DVD, z którym każdy nowy projektor sobie poradzi. Bywają jednak sytuacje, gdy interesujący nas film jest dostępny jedynie w formacie VHS. Wtedy musimy już posiadać specjalne złącza w projektorze – warto zwrócić na to uwagę, gdy planujemy zakup. Sprzęt można oczywiście wypożyczyć. Obecnie każda niemal szkoła czy dom kultury dysponuje rzutnikiem multimedialnym.
Ekran jest niezbędny, ale jest równocześnie najmniejszym problemem. Idealnie sprawdza się w tej roli prześcieradło albo po prostu biała ściana.
Nagłośnienie jest czymś, o co warto zadbać. Często wystarczą zwyczajne komputerowe głośniki, ale przy projekcjach odbywających się w większych salach, niezbędne stają się duże kolumny i odpowiedni wzmacniacz.
Sala projekcyjna nie musi być salą kinową. Jedyny wymóg, który musi spełniać, to możliwość zaciemnienia jej. Nie trzeba oczywiście wspominać o dostatecznej ilości miejsc siedzących.
DKF nie zareklamuje się sam. Warto zadbać o odpowiednią promocję. Plakaty, ulotki, ogłoszenia w lokalnej prasie sprawdzają się zawsze. Można się pokusić o patronat medialny – zagwarantuje nam to stałą obecność w mediach. Miłym dodatkiem jest również wydawanie biuletynu klubowego, w którym moglibyśmy publikować wszystkie informacje, na których przekazanie nie pozwala formuła DKFu. Uczestnicy chętnie przeczytają o nagrodach, które otrzymał oglądany film, zerkną do recenzji, odwiedzą zaproponowane linki www. Biuletyn stać się może również miejscem, gdzie uczestnicy zaczną publikować własną twórczość. Znamy przykłady prężnie wydawanych klubowych gazetek, w których znajdowaliśmy zarówno opisy filmów, jak i wiersze, zdjęcia, opowiadania. Biuletyn to szansa, na rozszerzenie pola działalności i wyjścia poza ramy DKFowej formuły.
Obecność zaproszonego gościa to często dodatkowy atut, który przyciągnie do naszego koła większą liczbę zainteresowanych osób. W tej roli sprawdzają się nie tylko filmoznawcy. Analiza filmowego obrazu to pole dla popisu również dla socjologów i kulturoznawców. I niekoniecznie musimy oczekiwać od naszych gości prelekcji. Często sprawdza się luźniejsza forma, czyli włączenie ich dyskusję po projekcji (nasz udział sprowadza się wtedy to moderowania rozmowy). Jeśli naszą ambicją jest prezentowanie kina niszowego, warto pokusić się o próbę zaproszenia twórcy, dla którego kluby filmowe są naturalną formą promocji swojej twórczości.
Ostatnia i najważniejsza rzecz to oczywiście filmy. Coraz więcej firm dystrybutorskich decyduje się na własną działalność wydawniczą. Na rynku pojawiła się znaczna ilość ciekawych serii filmowych, na bazie których przygotować możemy nasz repertuar. Najistotniejszą kwestią jest zgoda dystrybutora na projekcję filmu. Zazwyczaj nie jest to problemem i można ją uzyskać drogą e-mailową. Dystrybutorzy mają wątpliwości jedynie wówczas, gdy prośba dotyczy filmu nowego, prezentowanego w kinie albo dopiero co wydanego na DVD.

Polecane tytuły
Na początek, jeśli nie mamy jeszcze kompletnej wizji naszego repertuaru, warto skorzystać ze sprawdzonych tytułów. Czasami możemy podpatrzyć, co oferuje inny DKF działający w naszym mieście lub naszej okolicy. Nawiązanie współpracy często ułatwia pokonanie pierwszych trudności. Z filmów dobrych na początek można polecić:

Dziewczyny z kalendarza, reż. Nigel Cole, 2003 r., fabularny
Panie z koła gospodyń domowych wpadają na niezwykły pomysł. Wydanie kalendarza ma wesprzeć finansowo miejscowy szpital. Kontrowersje budzi jednak fakt, ze panie chcą pozować… nago. Co na to lokalna społeczność? Co na to rodziny, mężowie?

Kola, reż. Jan Svěrák, 1996 r., fabularny
O tym, jak pięcioletni chłopiec stawia na głowie życie dojrzałego wiolonczelisty.

Smażone, zielone pomidory, reż. Jon Avnet, 1991 r., fabularny
Przezabawna i urokliwa opowieść o dwóch przyjaciółkach, żyjących na prowincji małego miasteczka Whistle Stop w latach trzydziestych zeszłego wieku. Opowieść o przyjaźni i miłości, o oddaniu i poświęceniu, jakie może nas spotkać ze strony bliskiej osoby.

Heidi, reż. Allan Dwan, 1937 r., fabularny
Obserwujemy rodzącą się przyjaźń pomiędzy dziadkiem i pięcioletnią wnuczką. Alpejską scenerię zakłóca niestety…

Moja ulica, reż. Danuta Halladin, 1965 r., dokumentalny
Ulica Krajowej Rady Narodowej w Warszawie widziana oczami dziecka. Klasyka polskiego dokumentu.

Cinema Paradiso, reż. Giuseppe Tornatore, 1988 r., fabularny
Włochy. Sycylia i wieczorne pokazy filmowe. Pozycja obowiązkowa dla każdego DKFowicza.

Amator, reż. Krzysztof Kieślowski, 1979 r., fabularny
Film o tworzeniu filmów. O narodzinach dokumentalisty. O sile kamery.

Przypadek, reż. Krzysztof Kieślowski, 1981 r., fabularny
Trzy potencjalne życiorysy jednej osoby zależne wyłączne od przypadku. Wierzymy we wszystkie.

Biegnij Lola, biegnij, reż. Tom Tykwer, 1998 r., fabularny
Wzorowany na „Przypadku“, znakomicie zmontowany, film pokazujący trzy możliwe historie Manniego i Loli. Wszystkie trwają 20 minut – jak różnie mogą się kończyć?

400 batów, reż. François Truffaut, 1959 r., fabularny
Arcydzieło francuskiej Nowej Fali. Opowieść o trzynastoletnim chłopcu: problemy rodzinne, szkoła, rówieśnicy…

Billy Elliot, reż. Stephen Daldry, 2000 r., fabularny
Film o przemożnej sile pasji. Młody Billy odkrywa, że boks nie jest mu przeznaczony. Przypadkiem trafia na zajęcia z… baletu.

Historie kuchenne, reż. Bent Hamer, 2003 r., fabularny
Czy obserwacja nieuczestnicząca jest możliwa? Do czego dochodzi, gdy ktoś, mimo wszystko, próbuje się w to bawić? Przezabawny obraz rodem ze Skandynawii.

Kinsey, reż. Bill Condon, 2003 r., fabularny
Rewolucja seksualna w USA nie dokonała się sama z siebie. Milionom Amerykanów pomógł dr Kinsey. Dzieło Condona to perfekcyjnie zrealizowana, hollywoodzka biografia.

Między słowami, reż. Sofia Coppola, 2003 r., fabularny
Co Bob szepnął Charlotte? Opowieść o niezwykłej więzi, która wytarza się między dwojgiem przypadkowo spotkanych osób. Arcydzieło Sofii Coppoli.

Obywatel Milk, reż. Gus Van Sant, 2008 r., fabularny
Historia Harvey’a Milka - zamordowanego 1978 roku działacza i bojownika o prawa mniejszości seksualnych w USA. Wzruszający i piękny portret.

Z punktu widzenia nocnego portiera, reż. Krzysztof Kieślowski, 1977 r., dokumentalny
W osobie portiera oglądamy ukryty obraz systemu totalitarnego. Jedno z najważniejszych osiągnięć Kieślowskiego-Dokumentalisty.

mbialek mbialek
(moderator)

27.10.09, 08:30

Videonotacje nr 4
wystąpił: leszek bzdyl
realizacja: kuba kossak
współpraca: karolina karwan
Gorąco polecam kolejną videonotację
http://videonotacje.blogspot.com/

muzyka: SzaZa "bardo gimnastique" (paweł szamburski, patryk zakrocki)

videonotacje powstają w ramach projektu animatornia – przestrzeń działań społeczno-artystycznych realizowanego przez towarzystwo inicjatyw twórczych „ę“
[url=http://www.animatornia.org.pl]
animatornia.e.org.pl[/url]
videonotacje.blogspot.com

zadanie zostało zrealizowane dzięki wsparciu finansowym miasta stołecznego warszawy
współpraca: narodowy instytut audiowizualny, dwutygodnik.com
W sumie: 5  
« Maj 2012 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

Marta Białek

Animatorka kultury, członek Zarządu Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę", współzałożycielka Stowarzyszenia.
10.05.2010
Kwestia przestrzeni publicznej - czy istnieje czy nie istnieje? - wciąż jest jednym z bardzo popularnych tematów dyskusji o przestrzeni miejskiej.
więcej »
10.05.2010
Czy ulica Słoneczna różni się Cmentarnej? Ulica Komarowa od Wołoskiej? Czy przemianowanie Ronda Babka na Rondo Radosława ma znaczenie? Czy obchodzi nas, że w centrum Warszawy jest rondo Dmowskiego, skoro i tak zwyczajowo wszyscy spotykają się "pod Rotundą"? Czy znaki poziomie i pionowe, które codziennie mijają niosą ze sobą jakieś znaczenie?
więcej »
26.04.2010
ZASP zbiera podpisy pod apelem w sprawie wstrzymania prac nad poprawkami do uchwały „o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej i innych ustaw dotyczących zmian prawa kultury".
więcej »
26.04.2010
Wygląda na to, że sytuacja niezależnych grup artystycznych w naszym kraju jest dość opłakana. W niskich budżetach miast (w tym również Warszawy) przewidziano dla nich nadzwyczaj niskie dotacje.
więcej »
26.04.2010
Natura zwykle jest inspiracją dla sztuki i architektury, znacznie rzadziej projekty artystyczne uwzględniają rośliny i zwierzęta jako potencjalnych użytkowników. Zdarzają się jednak nieliczne, ale wyjątki.
więcej »
01.04.2010
The Association for Cultural Economics International organizuje w czerwcu w Kopenhadze 16. Międzynarodową Konferencję Ekonomika Kultury.
więcej »
Bibliografia i ciekawe linki do dyskusji

Miejskie powidoki


Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo