Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]
czy decentralizacja równa się degrengoladzie …

Czy samorządy terytorialne są gotowe do przyjęcia pod swoje skrzydła instytucji kultury? Skąd wygospodarować dodatkowe środki? Ile i komu ewentualnie zabrać? Jakie priorytety przyjąć przy budowaniu budżetu JST?

W sumie: 3  

rkasprzak rkasprzak
(moderator)

31.07.09, 09:44

czy decentralizacja równa się degrengoladzie …
Uchwalenie nowej ustawy regulującej prowadzenie działalności kulturalnej ma doprowadzić do zasadniczej zmiany modelu funkcjonowania Ministerstwa Kultury. Powinno ono przestać zarządzać instytucjami kultury. W jego domenie powinna zostać niewielka liczba (około 20) narodowych instytucji kultury. Znacznie ograniczony też powinien zostać zakres bezpośrednich decyzji finansowych dotyczących wspierania określonych projektów w obszaru kultury. […] Tym samym w przypadku większości obecnych instytucji kultury ich organem założycielskim powinien zostać samorząd terytorialny (zwłaszcza poziomu gminnego lub wojewódzkiego, rzadko powiatowego) lub zostaną one przekształcone w niepubliczne instytucje kultury, uzyskując odmienny od dotychczasowego status prawny. W ten sposób dokona się ostateczna i pełna decentralizacja zarządzania instytucjami kultury. Za: Kultura w kryzysie, czy kryzys w kulturze? (s.35)

Niedokończona przed laty reforma, która w chwili obecnej przekształciła się w swoiste rozwiązanie tworzące trzy poziomy instytucji kultury, i ściśle związany z nimi poziom „pewności” w otrzymywaniu dotacji na funkcjonowanie instytucji. Ale czy samorządy terytorialne są gotowe do przyjęcia pod swoje skrzydła tego typu organizacji. Skąd wygospodarować dodatkowe środki? Ile i komu ewentualnie zabrać? Jakie priorytety przyjąć przy budowaniu budżetu JST?

Równie ważnym aspektem jest ciągle obecna w realiach samorządowych wizja instytucji kultury. Niby każdy coś słyszał o Efekcie Bilbao, każdy widzi, że dobrze jest zaprosić ważnych gości na wernisaż bądź jakieś przedstawienie, doskonale jest jak młodzież zamiast konsumować w zaciszu klatek schodowych znika na kilka godzin w klubach lub świetlicach, ale z drugiej strony ciągle traktuje się kulturę jako kulę u nogi samorządu terytorialnego. Skąd taka mentalność … jeden z autorytetów (chciało by się powiedzieć, ojców założycieli … ) ekonomii Adam Smith w "biblii" ekonomistów pt. „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów” wyraźnie powiedział, że zawody wykonywane przez „wszelkiego rodzaju ludzi pióra, aktorów, błaznów, muzykantów, śpiewaków i tancerzy operowych” są całkowicie nieproduktywne i nie dość, ze nie zwiększają dochodu narodu, to o zgrozo pochłaniają wypracowany przez innych członków społeczeństwa.

Szczęśliwie teoria i praktyka ekonomii mocno ewoluowała od tego czasu, dzisiaj inaczej postrzegamy sektory usług społecznych. Już nie jako nieproduktywne, ale jako te, które generują kapitał ludzki. Ale … no właśnie, w zaciszu sal dydaktycznych można w ten sposób indoktrynować studentów, mówiąc, przekonując, analizując. Czy jednak takie spojrzenie wychodzi poza „szklaną wieżę” nauki i jest już na dobre zadomowione wśród samorządów?

A może zmiana w postrzeganiu powinna wyjść od osób zainteresowanych? Przecież jeżeli idę do banku po kredyt inwestycyjny muszę we właściwym świetle przedstawić swój pomysł biznesowy. Czy winnymi nie są przypadkiem nie tylko urzędnicy, ale także osoby z instytucji kultury, które nie potrafią pokazać potencjału drzemiącego w tej branży…?

ekspert ekspert

31.07.09, 10:05

Kultura w budżecie samorządu terytorialnego
dr Zbigniew Grzymała
Katedra Ekonomiki i Finansów Samorządu Terytorialnego
Szkoła Główna Handlowa w Warszawie


Podstawową jednostką samorządu terytorialnego jest gmina, która w ramach zadań własnych zajmuje się zgodnie z ustawą z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym między innymi sprawami, (które w myśl powyższych definicji mogą odpowiadać zrozumieniu kultury):
1)edukacji publicznej,
2)kultury, w tym bibliotek gminnych i innych instytucji kultury oraz ochrony zabytków i opieki nad zabytkami,
3)kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych.

W zasadzie można do tego także dodać zadania związane z promocją gminy i współpracą z organizacjami pozarządowymi, które często w swoich statutach i praktycznym działaniu mieszczą się w kategorii instytucji szerzących szeroko rozumianą kulturę. Powiaty zgodnie z ustawą z dnia 5 czerwca 1995 r. o samorządzie powiatowym zajmują się również sprawami edukacji publicznej, kultury oraz ochrony zabytków i opieki nad zabytkami, kultury fizycznej i turystyki, czy współpracą z organizacjami pozarządowymi. Podobnie większością tych działań zajmują się również samorządy wojewódzkie. Organizowanie działalności kulturalnej od 1991 r. jest możliwe przez jednostki samorządu terytorialnego w formie samorządowych instytucji kultury. Instytucje takie mogą otrzymywać dotacje na zadania objęte mecenasem państwa, w tym wydatki inwestycyjne z budżetu państwa w części, której dysponentem jest minister właściwy do spraw kultury i dziedzictwa narodowego. W praktyce także otrzymują na swoją działalność dotacje z budżetu gminy, której oficjalnie podlegają, lecz nie na zasadzie jednostki, czy zakładu budżetowego ale samodzielnej osoby prawnej. Taki rodzaj formy organizacyjno-prawnej miał w intencji ustawodawcy pobudzić specyficznie rozumianą przedsiębiorczość i niezależność od wpływów politycznych podmiotów odpowiedzialnych za organizowanie i propagowanie kultury.

Nasuwa się tu pytanie, na ile budżet samorządu terytorialnego wspiera taką działalność i jest elastyczny in plus na jej potrzeby? Odpowiedź jest dosyć prosta. Samorządy terytorialne planują swoje budżety na kolejne lata i starają się realizować ich wykonanie w zależności od wpływów. Dokonanie zmian w strukturze wydatków już raz ustalonych nie jest takie proste, jeśli określone działania nie zostały w takiej lub innej postaci wpisane do budżetu, który jest uchwalany i zatwierdzany przez organy gminy i z którego te organy muszą się później rozliczyć.

Zakładając dobrą wolę samorządów w odniesieniu do zwiększania wydatków na cele szeroko rozumianej kultury, co z reguły ma miejsce w gminach o dobrej sytuacji finansowej, dotacja do instytucji kultury, to tylko jedna z pozycji w szeregu wielu zadań własnych i zleconych. W momencie, kiedy w zasadzie instytucje kultury działają samodzielnie, więc tak na dobrą sprawę radni gminy nie interesują się specjalnie (poza wyjątkami) kontrolą działań kulturalnych. Nikt w gminie w praktyce nie czyta sprawozdań kierownictwa tych instytucji z realizacji ich działalności, bo nie są to jednostki budżetowe i z tego powodu nie trzeba się nimi aż tak przejmować. Paradoksalnie inaczej sprawa by wyglądała, gdyby była to działalność podległa bezpośrednio budżetowi samorządowemu metodą netto lub brutto. Wtedy o kulturze byłoby głośniej, rady gmin bardziej interesowały by się imprezami, na które gmina wydaje swoje środki. Ponadto należy w tym miejscu zadać kolejne pytanie, czy wysokość środków z budżetu gminy decyduje o jakości działań kulturalnych. Kultura to przecież także edukacja na wielu polach, to indywidualne wybory mieszkańców i aktywność większości organizacji pozarządowych finansujących swoją działalność także bez pomocy ze strony gminy, chociaż czasami otrzymują różne formy wsparcia z budżetów samorządowych. Jak w takim razie mierzyć „efektywność kultury”? Obecnie wszechdominująca telewizja i komputeryzacja społeczeństwa wyparła tradycyjnie praktykowaną kulturę w postaci na przykład uczestniczenia w spektaklach teatralnych, odwiedzania galerii, itd. Czy gminy mają w takim razie wydawać środki na imprezy, na które być może coraz mniej osób przychodzi? Czy działalność kulturalna ma przede wszystkim oznaczać odciąganie ludzi młodych od awanturnictwa, alkoholu, narkotyków, itd.? Ale czy jest to w kompetencji samorządów, a może masmediów, a może tylko szkół? Czy dla tego celu gminy powinny otrzymywać dodatkowe środki i dodatkowe kompetencje w ramach tzw. działalności kulturalnej? Oczywiście jest możliwe przekazanie dodatkowych kompetencji w zakresie finansowania kultury w jednostkach samorządowych, choćby w postaci wymienionych w ustawie o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, dotacji ministerialnych. Wiele samorządowych instytucji kultury może samodzielnie uczestniczyć w różnego rodzajach programach kulturalnych inicjowanych i finansowanych przez instytucje rządowe. Wiele gmin również w ramach wydatków promocyjnych wspiera imprezy kulturalne, na przykład imprezy o charakterze patriotycznym. Gminy mogą wnioskować o dotacje z funduszy unijnych na organizację określonych imprez kulturalnych lub budowę obiektów kultury. Musi się to jednak odbywać w ramach planowanych wydatków budżetowych, w taki sposób umieszczonych i na tyle ogólnie sformułowanych w budżecie, żeby nie budziło to wątpliwości instytucji kontrolujących legalność tych wydatków, czyli Regionalnych Izb Obrachunkowych.

Pytań jest wiele i nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Działalność wójtów, burmistrzów, czy prezydentów, to nie tylko wydatki na zadania związane z działalnością kulturalną, to również pozabudżetowe zachowania samorządów wspierające indywidualne projekty mieszkańców, to również na niektórych terenach działania rewitalizujące opracowywane wespół ze specjalistami z wielu dziedzin, których pozytywnych efektów należy oczekiwać dopiero w dłuższym okresie, to także wspólne ze społeczeństwem budowanie strategii rozwoju gminy po to, żeby tworzyć demokratyczne i obywatelskie społeczeństwo. Czy to oznacza też kulturę?

Notka o autorze:
Zbigniew Grzymała urodził się 28 września 1964 r. w Bydgoszczy. Jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Od 1990 r. również jest jej pracownikiem. Obecnie prowadzi zajęcia w Katedrze Ekonomiki i Finansów Samorządu Terytorialnego. Był autorem i współautorem szeregu strategii rozwoju jednostek samorządu terytorialnego oraz artykułów poświęconych zagadnieniom samorządowym. Uczestniczył także w projektach szkoleniowych współorganizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego.

ekspert ekspert

18.08.09, 09:47

KULTURA W BUDŻECIE POLSKI
dr Michał Matusewicz
Szkoła Główna Handlowa w Warszawie

Analizując wykonanie budżetu państwa w roku 2008 (bo takim tylko w tej chwili dysponujemy) można zauważyć, że wydatki te nie są niestety na wysokim poziomie. Pozycja 921 czyli Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego to niespełna 0,5% ogólnych wydatków budżetu państwa w 2008 roku. Co więcej, w tym obszarze wykonanie budżetu odbiegało od planu – wykorzystano 94,5% środków zaplanowanych na rok 2008. Szkoda, że w sprawozdaniu z wykonania budżetu nie ma informacji dlaczego tak się stało. O ile rozpisane są dokładnie przyczyny dlaczego nie wydatkowano wszystkich środku z budżetu przeznaczonego np. na obronę narodową (5% ogólnych wydatków w roku 2008) to te aspekty finansowe związane z kulturą zostały tu pominięte. Może to świadczyć o tym iż rola wydatków na kulturę jest marginalizowana przez naszych decydentów politycznych.
Można by się zastanowić, czy budżet państwa powinien stanowić filar, na którym opierają się instytucje realizujące misje szerzenia kultury w naszym kraju. Być może powinno być tak jak np. w Stanach Zjednoczonych. Tam na kulturę łożą bogate warstwy społeczeństwa - model filantropii. Model ten chyba nie szybko przyjmie się w Polsce ponieważ bogata część społeczeństwa nie ma w sobie misji wynikającej z jej statusu społecznego.
U nas natomiast wydatki na kulturę (rządowe, samorządowe i gospodarstw domowych) w ciągu najbliższych dwóch lat mają spaść o 2-3 proc. To dziwne, ponieważ w dobie obecnego kryzysu finansowego rządy i samorządy w Europie (Niemcy, Francja) zwiększyły budżety na kulturę. Kultura to inwestycja, tworząca nie tylko nowe miejsca pracy i wzrost konsumpcji ale również nowe idee, potrzeby, innowacje.
Sytuacja na pewno szybko się nie poprawi. Można jedynie popierać, dopingować pomysły i koncepcje np. prof. J. Hausnera, który postuluje m.in. aby uruchamiać coraz więcej mechanizmów rynkowych cz też wprowadzić ulgi dla sponsorów i mecenasów kultury. Tylko czy te działania są możliwe do realizacji. Przecież jeszcze niedawno była mowa, że wzrosną podatki ! Nie warto jest więc chyba wspominać o tym, aby wprowadzić odpisy z podatku na kulturę (np. 1% tak jak jest w przypadku odpisów na organizacje pożytku publicznego). Jesteśmy krajem biednym finansowo ale na szczęście bogatym kulturalnie. I niestety nas jest na to nie stać. Finanse powodują, że ubożeje kultura (w wymiarze finansowym i duchowym) a poprzez to ubożejemy też my. Kultura powinna stanowić koło zamachowe gospodarki.
Jest jeszcze jeden aspekt przedstawionego wymiaru finansowania kultury. Czy takie działania nie doprowadzą do jej umasowienia, urynkowienia, nakierowania na masowego odbiorcę i w konsekwencji zubożenia ?
Kultura powinna dostosowywać się w pewnym stopniu do rynku. Ale czy zawsze i za wszelką cenę ? Czy kultura ma stać się kolejnym biznesem, na którym można dobrze zarobić ?


dr Michał Matusewicz – absolwent Szkoły Głównej Handlowej, doktor nauk ekonomicznych; adiunkt w Katedrze Finansów w Kolegium Zarządzania i Finansów SGH, od 2008 roku Prodziekan Studium Magisterskiego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie; wykładowca Szkoły Giełdowej, Europejskiej Akademii Planowania Finansowego, Wyższej Szkoły Ekonomii i Prawa w Kielcach im. prof. E. Lipińskiego. Autor i współautor wielu publikacji związanych z finansami. Specjalista w dziedzinie finansów międzynarodowych, finansów publicznych, integracji walutowej, rynków kapitałowych.
W sumie: 3  
« Grudzień 2019 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
10.05.2010
Kwestia przestrzeni publicznej - czy istnieje czy nie istnieje? - wciąż jest jednym z bardzo popularnych tematów dyskusji o przestrzeni miejskiej.
więcej »
10.05.2010
Czy ulica Słoneczna różni się Cmentarnej? Ulica Komarowa od Wołoskiej? Czy przemianowanie Ronda Babka na Rondo Radosława ma znaczenie? Czy obchodzi nas, że w centrum Warszawy jest rondo Dmowskiego, skoro i tak zwyczajowo wszyscy spotykają się "pod Rotundą"? Czy znaki poziomie i pionowe, które codziennie mijają niosą ze sobą jakieś znaczenie?
więcej »
26.04.2010
ZASP zbiera podpisy pod apelem w sprawie wstrzymania prac nad poprawkami do uchwały „o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej i innych ustaw dotyczących zmian prawa kultury".
więcej »
26.04.2010
Wygląda na to, że sytuacja niezależnych grup artystycznych w naszym kraju jest dość opłakana. W niskich budżetach miast (w tym również Warszawy) przewidziano dla nich nadzwyczaj niskie dotacje.
więcej »
26.04.2010
Natura zwykle jest inspiracją dla sztuki i architektury, znacznie rzadziej projekty artystyczne uwzględniają rośliny i zwierzęta jako potencjalnych użytkowników. Zdarzają się jednak nieliczne, ale wyjątki.
więcej »
01.04.2010
The Association for Cultural Economics International organizuje w czerwcu w Kopenhadze 16. Międzynarodową Konferencję Ekonomika Kultury.
więcej »

Rozmawiać o designie - dlaczego nie?


Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo