Edukacja kulturalna jest zagadnieniem złożonym, wiele też jest jej związków z gospodarką. Śledząc różne aspekty ekonomiki kultury, chcę wskazać tym razem na ekonomiczny potencjał wyższego szkolnictwa artystycznego, zwłaszcza na szansę jaką jest rozwijający się tzw. przemysł „czasu wolnego”.
Pytanie podstawowe brzmi: kogo powinny kształcić wyższe szkoły artystyczne? Jaki profil absolwenta jest w nich projektowany: wirtuoz-mistrz skupiony na solowej karierze, czy też artysta, który potrafi wszechstronnie wykorzystać swoje umiejętności na rynku pracy? Jeśli przede wszystkim kształci się mistrzów (a taki profil zdaje się być preferowany i promowany), to co z pozostałymi, bo przecież nie sposób kształcić tylko mistrzów. Otóż tak do końca nie wiadomo, bo badań na ten temat się nie prowadzi (tak uznali autorzy Raportu o szkolnictwie artystycznym). Ciekaw jestem, czy absolwent na przykład szkoły muzycznej potrafi wskazać kilka możliwych dróg zawodowych (poza karierą wirtuoza) danych mu przez szkołę? Ufam, że tak.
Nie ma wątpliwości, że relacje pomiędzy szkolnictwem wyższym a rynkiem wzajemnie się warunkują, co za tym idzie, program studiów powinien być elastycznie dopasowywany do realiów rynku pracy. Warto też pamiętać, że wyższe studia artystyczne ze względu na skalę (18 uczelni artystycznych co stanowi 0,7% polskich szkół wyższych) są elitarne. Dzięki tej elitarności łatwiej o zmiany.
Gdzie kryje się gospodarczy potencjał edukacji artystycznej? Między innymi w tzw. przemyśle „czasu wolnego” (bo czas dzisiaj także może być towarem). Wraz z rozwojem kraju będzie odgrywał coraz istotniejszą rolę w polskiej rzeczywistości, choć dziś sektor ten wydaje się nie do końca dobrze zdefiniowany. I nie dajmy się zwieść kryzysowi, ten przemysł już teraz realnie istnieje. To cała bogata sfera zajęć, które nie należą do pracy zawodowej (turystyka kulturowa, czytelnictwo, a nawet gry komputerowe). Szkolnictwo artystyczne może stać się bazą tego przemysłu i tym samym wpłynąć znacząco na gospodarkę. Na przykład rozwój związany z technologiami cyfrowymi jest jedną z możliwości wykorzystania wiedzy artystycznej, która w połączeniu z innymi umiejętnościami może okazać się unikatowa. Rozwój szkolnictwa artystycznego jest inwestycją w gospodarkę, trzeba tylko dostrzec jego ekonomiczny potencjał!


Polski














