Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]
Ustawa o teatrze

Czy powstanie osobna ustawa o teatrze? Stworzenie jej było jeszcze niedawno ważkim postulatem środowiska teatralnego.

W sumie: 14 «12»

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

23.03.10, 19:23

Nie będzie ustawy?
Powszechnie uważa się, że Ustawa o Kinematografii uzdrowiła funkcjonowanie w naszym kraju tej dziedziny sztuki. W jej efekcie powołany został do życia m.in. Polski Instytut Filmowy. Analogiczna ustawa dotycząca teatru była jeszcze do niedawna postulatem części środowiska teatralnego. Postulat ten jednak przestał pojawiać się w dyskusjach na temat reformy polskiego teatru. Rzecz w tym, że istnieje już Instytut Teatralny zasadniczo różny od PISFu i spełniający zupełnie inne cele. Jednak czy uzdrowienie polskiego teatru możliwe jest bez osobnej ustawy?

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

25.03.10, 14:46

Postulat: Zredukować liczbę państwowych teatrów!
Znaleźliśmy się oto w momencie, kiedy nasza rzeczywistość teatralna podlega całkowitemu przewartościowaniu. Jak grzyby po deszczu wyrastają prywatne teatry komercyjne (po Krystynie Jandzie i Emilianie Kamińskim, nowe teatry otwierają Michał Żebrowski i Tomasz Karolak). Powstaje strefa analogiczna choćby do londyńskiego West Endu, który skupia w sobie tego rodzaju mieszczański "teatr środka". Zjawisko to ponownie generuje pytanie, jaki jest sens utrzymywania drogich i mało wydajnych teatrów państwowych. Sytuację tę próbuje choćby opisać łamach "Przekroju" Jacek Sieradzki. "Teatry komercyjne typu Kwadrat siedzą w ciasnych klitkach - pisze - i wyciągają łapę po dotacje, twierdząc - zasadnie - że z kasy nie wyżyją. Teatry elitarno-ambitne typu Dramatyczny grają jak na lekarstwo, łkając, że nie mają pieniędzy, by utrzymać wielkie gmachy i jeszcze dopłacać do przedstawień, z których każde musi być otchłannie deficytowe." Mimo kontrowersyjności tez stawianych przez Sieradzkiego, czy w gruncie rzeczy nie stało się jasne, że dalsze utrzymywanie tego rodzaju sytuacji powoduje więcej szkód niż pożytku? Czy ktoś wreszcie będzie miał odwagę wyciągnąć z tego wnioski? Jest przecież co najmniej kilka rozwiązań tej sytuacji - być może nie łatwych do przeprowadzenia, ale w gruncie rzeczy koniecznych (a poza tym prawdopodobnie nieuchronnych!). Może trzeba by ograniczyć liczbę państwowych teatrów, zostawiając kilka za to z taką dotacją, która pozwalałaby im żyć? Może należałby otworzyć niektóre sceny, udostępniając je twórczym grupom, które mogłyby je wspólnie użytkować?
Pomysłów może być kilka, ale trzeba mieć odwagę, by je przeprowadzić...

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

25.03.10, 14:56

A jednak zmniejszyć liczbę teatrów...?
Jest odpowiedź na artykuł Sieradzkiego. Napisał ją obecny szef Instytutu Teatralnego Maciej Nowak. "Przekrój" zapowiedział, że opublikuje też tekst polemiczny autorstwa redaktora naczelnego miesięcznika Teatr - Jacka Kopcińskiego.
Nowak, utyskując na styl "pamfleciku" Sieradzkiego oraz jego "protekcjonalny ton", zauważa, że "teatry dysponujące środkami na trzy-cztery produkcje w sezonie, nie są w stanie zapełnić afisza codziennymi spektaklami. Powinny przygotowywać przynajmniej dwa razy więcej premier, co zapewniłoby zarówno systematyczność grania, jak i miałoby zbawienny wpływ na temperaturę procesu twórczego."
Czyż nie jest to zatem kolejny argument na to, by zmniejszyć liczbę teatrów państwowych, a pozostawionym zapewnić właściwą dotację?...

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

29.03.10, 23:13

O finansowaniu NGOsów na pewno nie po raz ostatni...
Krakowski Teatr Nowy (działający jako organizacja pozarządowa) o mały włos przestałby istnieć.
Teatr ten, będący inicjatywą grupy zapaleńców, który w ciągu czterech lat działalności wystawił aż 15 premier w tym roku pozbawiony zostałby dotacji, gdyby nie szum medialny i akcja jego twórców.
W zeszłym tygodniu zorganizowali oni symboliczny pogrzeb swojego teatru i zamówili nawet w tej intencji specjalną mszę żałobną. Na szczęście "nieszczęścia" udało się uniknąć.
Całe to zdarzenie mogłoby być doskonałym przyczynkiem do dyskusji na temat finansowania organizacji pozarządowych w naszym kraju. Wydaje się oczywiste, że NGOsy, będące inicjatywami zapaleńców i charakteryzujące się aktywnością i dynamicznością działania powinny być pielęgnowane i wspierane. Cóż bardziej cennego niż twórcza inicjatywa społeczna?
Jeśli więc próbuje się do dyskusji o finansowaniu kultury wprowadzać kategorie rynku, to trzeba zauważyć, że tego typu organizacje w zestawieniu np. z teatrami państwowymi są w naszym kraju wyraźnie dyskryminowane.

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

07.04.10, 19:01

Czy dyrektor może zakazać aktorom występowania w reklamie albo serialu?...
Joanna Szczepkowska (świeżo upieczony prezes ZASP) zapytana została w TVN przez Monikę Olejnik, czy uważa, że dyrektor teatru powinien mieć prawo, by zabronić "swojemu" aktorowi grania w reklamie albo serialu. Szczepkowska nie potrafiła udzielić na to pytanie odpowiedzi.
Tymczasem odpowiedź wydaje się oczywista. Dyrektor teatru nie ma takiego prawa!
Aktor nie może być ubezwłasnowolniony przez swój teatr. Etat (który w większości teatrów jest płacą dosyć żenującą - grubo poniżej średniej krajowej!) nie może blokować możliwości innego źródła zarobku.
Natomiast...
Wydaje mi się, że powinny być takie teatry - nazwijmy je umownie "narodowe" (może dwa? może trzy? może pięć...?), które oferowałyby zatrudnionym aktorom bardzo wysokie stawki w zamian za tego typu wyłączność!
Czy takie rozwiązanie nie byłoby najbardziej sensowne i "zdrowe" dla kultury?

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

24.04.10, 21:39

Nieprzygotowany protest ZASP
Jak obiecywali, tak zrobili... Czekali na zakończenie żałoby narodowej, by rozpocząć swoją akcję...
ZASP zbiera podpisy pod apelem w sprawie wstrzymania prac nad poprawkami do uchwały „o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej i innych ustaw dotyczących zmian prawa kultury". Apel ten kieruje bezpośrednio do premiera Donalda Tuska, a zaraz za nim do ministrów Zdrojewskiego i Boniego.
Tekst o emocjonalnym wydźwięku podpisany jest przez Joannę Szczepkowską (prezesa ZASP) wraz z zarządem Stowarzyszenia. Do składania podpisów pod apelem namawiają też np. na Facebooku.
Co jednak nie podoba się ZASPowi w planowanej uchwale? - dociec tego nie sposób! Nie ma ani jednego konkretu. Ani jednego punktu zakwestionowanego czy poddanego pod dyskusję. Oczywiście za apelem tym kryje się obawa, że uchwała podjęta zostanie "za plecami" artystów, a więc ludzi, których ona bezpośrednio dotyczy; lęk przed tym, że twórcy postawieni zostaną przed faktem dokonanym, a wówczas będzie za późno na protesty czy dyskusje.
Nawołując jednak do składania podpisów warto by chociaż podać jakiekolwiek konkrety, argumenty. Niestety, tak sformułowany apel ZASP sprawia wrażenie nieprzemyślanego i powierzchownego.

Pełny tekst apelu wraz ze wstępem brzmi następująco:

"APEL ZASP w sprawie wstrzymania prac nad poprawkami do Uchwały

Koledzy warszawscy! Znani! Wybitni! Popularni! Serialowi i nie serialowi, reklamujący i nie reklamujący!

To, co poniżej może Was nie dotyczyć. Dotyczy jednak z całą pewnością tych, z którymi może już straciliście kontakt. Są wśród nich Wasi koledzy ze studiów, niejednokrotnie w upokarzająco złych warunkach. Walka o wstrzymanie prac nad Ustawą nie oznacza „wstecznego myślenia” o teatrze. Wymaga tylko dopracowania, bez którego wymkną nam się spod kontroli prawa wykonawców do normalnego życia. Chcemy jak najszybciej rozmawiać z Unią Teatrów i Stowarzyszeniem Dyrektorów i wypracować zgodne stanowisko. Kulisy współczesnych teatrów po spektaklach pustoszeją, ponieważ wszyscy spieszą do swoich domów. W imię prawa do tych domów, do normalnego, stabilnego życia, chcemy tylko obwarować umowy tak, żeby dało się żyć. Jedna z aktorskich umów o dzieło, którą jako Prezes ZASP miałam w ręku precyzuje np., że artysta w wypadku losowym jak złamanie nogi płaci całe przedstawienie i honoraria kolegów. Naprawdę. Mam to dotąd w biurku. Oczywiście umowy zawsze można nie podpisać. Oczywiście można zrezygnować z grania. Oczywiście można opuścić zespół i kolegów. Można też zawalczyć. Podpiszcie się. Proszę.

Joasia Szczepkowska
Prezes ZASP

***

Apel ZASP

Do widzów, którzy rozumieją wartość sztuki na poziomie zawodowym.

Apelujemy do Pana Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego, do Pana Ministra Michała Boniego oraz do Pana Premiera Donalda Tuska o wstrzymanie prac nad projektem założeń projektu ustawy „o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej” i innych ustaw dotyczących zmian prawa kultury.

Według Nas zmiany:

Rzutują na życie artystów wykonawców. Przeprowadzane są bez wnikliwych, demokratycznych konsultacji ze środowiskiem artystycznym w całym kraju.

Powodują wyłączenie artysty-wykonawcy spod prawa pracy. Artysta-wykonawca przestaje podlegać ochronie państwa należnej pracownikom.

Nie uwzględniają specyfiki zawodu – zagrożeń narażenia zdrowia, warunków ćwiczeń i doskonalenia umiejętności, wartości wynikających z poczucia ciągłości i tradycji.

Nie uwzględniają współczesnego trybu życia artystów-wykonawców, którzy tworzą zwykłe rodziny. Wykluczają ich choćby z możliwości kredytowych. Sprzyjają tworzeniu dawnej atmosfery ciągłej niepewności losu.

Sprzyjają chaosowi prawnemu, dowolnej treści umów i dowolnym zmianom w umowach. W warunkach stworzonego spektaklu takie zmiany stawiają artystę-wykonawcę w sytuacji przymusowej w stosunku do umowy.

Zmiany bezwzględnie wymagają obwarowań prawnych, a co za tym idzie – ponownej konsultacji. Bez nich kształcenie artystów-wykonawców na poziomie wyższego szkolnictwa to dawanie złudnych nadziei na życie artystów w normalnych warunkach społecznych.

Podpisy pod petycją:

Kliknij aby móc oddać swój głos."

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

28.04.10, 20:59

Konflikt w Teatrze Arlekin
ZASP za pośrednictwem prezesa Joanny Szczepkowskiej staje w obronie aktorów łódzkiego Teatru Arlekin. Aktorzy zatrudniani według umów o dzieło, twierdzą, że byli przez swojego pracodawcę wykorzystywani. Wśród zarzutów stawianych dyrektorowi teatru pojawiły się ostatnio mobbing a nawet molestowanie.
To chwalebne, że ZASP staje w obronie aktorów, którzy formalnie nie są członkami związku. Jasne jest też, że dyrektor teatru nie powinien łamać prawa pracy, a sposób zatrudniania aktorów nie powinien być sprzeczny z tymże prawem.
Niestety, trzeba zaznaczyć, że w podobnej sytuacji jest wielu aktorów w różnych innych teatrach na terenie naszego kraju. Teatry to małe "państewka feudalne", w których toleruje się rozmaite sposoby "obchodzenie" istniejącego prawa. Zdarza się np. że aktorki zostają "ukarane" np. za to, że zaszły w ciążę i zwalniane natychmiast, kiedy tylko istnieje taka możliwość (może nawet zgodnie z prawem, ale na pewno nie z zasadami etyki!)
Istnieje więc paląca konieczność uporządkowania przepisów funkcjonowania teatrów oraz zasad zatrudniania aktorów i innych pracowników w tychże instytucjach. Brak otwartej, wielogłosowej debaty w tej (powtarzam!) palącej sprawie nie jest jednak dobrą wróżbą, aby miało się to w najbliższym czasie zrealizować...

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

29.04.10, 11:51

patologia instytucji teatru
Być może warto śledzić konflikt w łódzkim Teatrze Arlekin, gdyż skupia on sobie jak w soczewce wszystkie patologie funkcjonowania naszego teatru dziś. W sprawie konfliktu głos zabrał dyrektor teatru:

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/92962.html

Zarzuca on Joannie Szczepkowskiej, że dała się wmanewrować w konflikt, co do którego ma jedynie pobieżne informacje; a jego zdaniem jest to faktycznie konflikt między grupa aktorów a teatrem (a nie tylko dyrektorem) itd.itp.

Cały ten konflikt jest dowodem, jak palące jest stworzenie jasnych kryteriów i zasad prawnych funkcjonowania teatrów, zatrudniania pracowników w teatrze. Być może warto by poświęcić temu osobny "kongres" / debatę, by stworzyć przystające do rzeczywistości, przejrzyste i nowoczesne prawodawstwo.

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

11.05.10, 20:18

ZASP przeciw ustawie
Za pośrednictwem poczty emailowej zostałem (jak pewnie wielu ludzi kultury) zachęcony do podpisania protestu ZASP przeciwko planowanym zmianom w ustawie o prowadzeniu i organizowaniu działalności kulturalnej. O treści petycji pisałem już wcześniej, można ja też znaleźć na stronie
http://www.petycje.pl/petycja/5262/apel_zasp.html

Ani w petycji ani w rozsyłanym mailu nie ma żadnych konkretów - jakie faktycznie zapisy planowanej ustawy nie podobają się ZASPowi... Jak można podpisać się pod protestem, nie wiedząc przeciw czemu się właściwie protestuje? Czy ZASP broni etatów aktorskich? Czy liczy na "pospolite ruszenie" ludzi teatru? Jakie stawia argumenty? Czyje interesy w tym przypadku reprezentuje?

Mimo braku konkretów pod petycja podpisało się dotąd 547 twórców (tylu zweryfikowano) - przeciw wypowiedziało się pięć osób (zweryfikowanych).

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

29.05.10, 19:13

Status artysty
Lidia Bogaczówna, prezes krakowskiego oddziału ZASP, zwraca uwagę na kontrowersyjne zapisy przygotowywanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ustawy o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, twierdząc, że projekt ten spełnia jedynie postulaty dyrektorów teatrów i daje im "władzę absolutną".
Skutkiem tego zapisane w projekcie zmiany znacznie zmniejszają prawa artystów - przede wszystkim aktorów (np. dając im prawo do stałego zatrudnienia dopiero po 15 latach!). Zdaniem Bogaczówny najpierw należałoby określić "prawny status artysty", a dopiero potem "wdrażać ustawę."
Zauważa ona, że taki status obowiązuje w większości krajów europejskich. "Powinien zostać wprowadzony też w Polsce. Znalazłby się w nim zapis, że artysta nie musiałby mieć stałego zatrudnienia, aby mieć prawo do świadczeń ZUS i uprawnienia do emerytury, bo to jest wolny zawód."
W sumie: 14 «12»
« Listopad 2019 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo