Nie mogąc uczestniczyć w Kongresie chciałbym ustosunkować się do przedstawionego raportu.
Przykro mi, ale zarówno jego forma jak i treść głęboko rozczarowują.
1.Analiza stanu polskich mediów elektronicznych, zwłaszcza w części dotyczącej rynku mediów, jest w istocie opisem i to spłyconym, obrazu polskich mediów, nie zaś porządną analizą podejmujującą zwłaszcza kwestie oferty programowej.
Niestety, autorzy nie próbują przyjrzeć się bliżej konsekwencjom koncentracji, a na rynku radiowym - konsolidacji owocujęcej powstaniem silnych komercyjnych sieci.
Nie analizują też tak ważnych zjawisk jak zanik niezależnych stacji lokalnych i właściwie nieobecność na rynku polskim sektora
społecznego.
2.Zdumiewa brak ustosunkowania się Autorów raportu do przebiegu procesu cyfryzacji radia i telewizji, który już niebawem zmieni całkowicie krajobraz rynku mediów i wywoła dramatyczne zmiany w ich funkcjonowaniu i odbiorze.Dziwi w tym kontekście brak refleksji dotyczących roli w procesie digitalizaji UKE. Urzędu powołanego do regulacji kwestii
technologicznych, który w związku ze zmianami ustawowymi z grudnia 2005 r. może skutecznie wpływać na treść przekazu.
Radio i telewizja mobilna, w najbliższej przyszłości, nie będzie odgrywać tak ważnej roli jak cyfrowe radio i telewizja. Nota bene, rezygnując z poddania analizie przebiegu procesu cyfryzacji ( naziemnej zwłaszcza) Autorzy nie analizują zajawiska wykluczenia cyfrowego i komunikacyjnego.
3. Autorzy raportu nie wspominają o nowej Dyrektywie unijnej, o usługach audiowizualnych i jej konsekwencjach dla Polski. Uznaję ten fakt za błąd znacznie obniżający wartośc raportu
4. Rażą skrótowością i ogólnikowością Rekomendacje. Zwłaszcza w odniesieniu do mediów publicznych, w podrozdziale 3.2 poświęconym zadaniom mediów publicznych i ich finansowaniu rekomendacje są daleko niewystarczające, ogólnikowe i płytkie.
Myślę , że środow
Dodaj komentarz:
Komentarze:
Nie mogąc uczestniczyć w Kongresie chciałbym ustosunkować się do przedstawionego raportu. Przykro mi, ale zarówno jego forma jak i treść głęboko rozczarowują. 1.Analiza stanu polskich mediów elektronicznych, zwłaszcza w części dotyczącej rynku mediów, jest w istocie opisem i to spłyconym, obrazu polskich mediów, nie zaś porządną analizą podejmujującą zwłaszcza kwestie oferty programowej. Niestety, autorzy nie próbują przyjrzeć się bliżej konsekwencjom koncentracji, a na rynku radiowym - konsolidacji owocujęcej powstaniem silnych komercyjnych sieci. Nie analizują też tak ważnych zjawisk jak zanik niezależnych stacji lokalnych i właściwie nieobecność na rynku polskim sektora społecznego. 2.Zdumiewa brak ustosunkowania się Autorów raportu do przebiegu procesu cyfryzacji radia i telewizji, który już niebawem zmieni całkowicie krajobraz rynku mediów i wywoła dramatyczne zmiany w ich funkcjonowaniu i odbiorze.Dziwi w tym kontekście brak refleksji dotyczących roli w procesie digitalizaji UKE. Urzędu powołanego do regulacji kwestii technologicznych, który w związku ze zmianami ustawowymi z grudnia 2005 r. może skutecznie wpływać na treść przekazu. Radio i telewizja mobilna, w najbliższej przyszłości, nie będzie odgrywać tak ważnej roli jak cyfrowe radio i telewizja. Nota bene, rezygnując z poddania analizie przebiegu procesu cyfryzacji ( naziemnej zwłaszcza) Autorzy nie analizują zajawiska wykluczenia cyfrowego i komunikacyjnego. 3. Autorzy raportu nie wspominają o nowej Dyrektywie unijnej, o usługach audiowizualnych i jej konsekwencjach dla Polski. Uznaję ten fakt za błąd znacznie obniżający wartośc raportu 4. Rażą skrótowością i ogólnikowością Rekomendacje. Zwłaszcza w odniesieniu do mediów publicznych, w podrozdziale 3.2 poświęconym zadaniom mediów publicznych i ich finansowaniu rekomendacje są daleko niewystarczające, ogólnikowe i płytkie. Myślę , że środow