Każda gałąź tzw. kultury wysokiej ma swój odpowiednik w przemyśle masowej produkcji. Kultura masowa, to nasza rzeczywistość, także gospodarcza.Popularny podział na tzw. kulturę wysoką (elitarną) i masową (niską) związany jest z poczuciem egalitaryzmu kultury jako takiej. Odpowiada to też naszemu potocznemu systemowi skojarzeń: kultura = teatr, literatura, muzeum… Nie dajmy się jednak zwieść fałszywemu przeświadczeniu o wyższości tzw. kultury wysokiej nad masową.
Bo też, mówiąc nieco żartobliwie, nie samym Chopinem kultura żyje. Nie uruchamiałbym tu – bynajmniej – mechanizmu wartościującego. Kultura masowa i tzw. wysoka wzajemnie się uzupełniają i są sobie potrzebne.
Do dyskusji zaprasza Marek Szladowski
Zachęcamy do przypomnienia jednej z kongresowych debat o tym, czy podziały na kulturę masową i wysoką mają jeszcze sens.


Polski
















