Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]
Po co państwu kultura?

17 czerwca (2010 roku) w Instytucie Teatralnym odbyła się konferencja pod hasłem "Po co państwu kultura?" Odpowiedź na to pytanie wydaje się, niestety, oczywista chyba tylko ludziom kultury. Właściwie to smutne, że trzeba nieustannie na nowo odpowiadać na to pytanie i tłumaczyć obywatelom, że "kultura się liczy" albo "kultura jest ważna", w kółko powtarzając te same argumenty. Może jednak nie ma innego sposobu, skoro nawet politycy wydają się często w fakt ten powątpiewać...

W sumie: 19 «12»

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

28.06.10, 21:45

Zbudujmy w Warszawie wieżę Eiffla
Pomysł niedorzeczny? Na pewno by się opłacał! :-)
Oczywiście bogatszym społeczeństwom przychodzi to łatwiej, ale inwestowanie w kulturę zawsze się opłaca, choć trudno jest to przełożyć na pieniądze.
Prawdopodobnie nie da się wyliczyć ile zysku przyniosła Paryżowi wieża Eiffla, choć dla większości turystów to obowiązkowy punkt zwiedzania stolicy Francji. "Nową wieżę Eiffla" funduje sobie właśnie Londyn...
Informację tę ogłosił niedawno burmistrz Londynu - Boris Johnson. Budowla (instalacja) Anisha Kapoora powstanie specjalnie na olimpiadę w Londynie w 2012 roku.
Oczywiście w ocenie projektu Anglicy są podzieleni (mniej więcej połowa uważa projekt za genialny, a reszta... że to "śmieć"). Można być jednak pewnym, że ta inwestycja zwróci się z nawiązką...
A zatem...?
Może z okazji Euro 2012 w Warszawie też należy nam się nad Wisłą nie tylko stadion, ale i dzieło sztuki, o którym opowiadać będą sobie piłkarze i kibice futbolu reszty kontynentu... Czy to aby nie wspaniała okazja...?

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

28.06.10, 22:06

Zamiast wieży Eiffla... coś skromniejszego
Oczywiście pomysł z "warszawską wieżą Eiffla" wydaje się mało realny, bo od razu można się spodziewać głosów, że nas na to po prostu nie stać: przecież ledwo stać nas na stadion... (A i tak podczas Kongresu Kultury reżyser teatralny Michał Zadara pytał: "gdzie są pieniądze na kulturę?" i odpowiadał sam sobie, że w Stadionie Narodowym!) A zatem zamiast wieży może chociaż "coś skromniejszego"... (chociaż np. nasz pawilon z Expo...)
Podczas swojej niedawnej wizyty w Pradze przekonałem się, że Czechom wychodzi to znacznie lepiej niż Polakom... W stolicy tego kraju w różnych punktach zobaczyć można niezwykle pomysłowe rzeźby młodego czeskiego artysty - Davida Cernego. Można na nie wejść, dotknąć, sfotografować. Efekt?: tłumy turystów (w tym ja!) chodzą po Pradze szukając dzieł Cernego, robiąc sobie przy nich zdjęcia, a przy okazji znajdując inne miejsca w Pradze i... wydając pieniądze! A przecież dzieje się to w Pradze, która jest jednym z ostatnich miast w Europie, które mogłoby narzekać na brak zabytków...
jedno z najsłynniejszych dzieł Cernego stoi przed otwartym parę lat temu muzeum Franza Kafki i ściąga do muzeum rzesze gości z zagranicy.
Ponadto trzeba zaznaczyć, że czescy urzędnicy, którzy udostępnili Cernemu przestrzenie stolicy wykazali się nie lada odwagą, bo jego dzieła są śmiałe i kontrowersyjne np. rzeźba przed muzeum Kafki, to ruchoma fontanna dwóch chłopaków sikających na mapę Czech... Turyści z Polski zgodni są co do jednego: coś takiego w naszym kraju by nie przeszło. A szkoda, bo właśnie ta bezkompromisowość sprawia, że dzieła Cernego cieszą się tak ogromnym zainteresowaniem.
Przypomnę jeszcze, że to ten sam autor, którego wystawa przedstawiająca w satyryczny sposób różne narody europejskie otwierała w Brukseli czas czeskiej prezydentury w Unii. Znalazła się tam i rzeźba przedstawiająca Polskę...
Czy byłoby nas stać na tę odrobinę dystansu i poczucia humory, aby taką rzeźbę umieścić gdzieś w naszej stolicy?...
A zresztą po co nam Cerny?!: mamy mnóstwo świetnych rodzimych artystów, którzy zapewne wykazaliby się podobną kreatywnością. Dajmy im dojść do głosu, oddajmy im np. do dyspozycji jałowy pas nad Wisłą, a jestem pewien, że taka inwestycja nie tylko ubarwiłaby naszą dość skąpą w turystyczne atrakcje stolicę, ale też ściągnęłaby rzesze turystów (a co za tym idzie, ich pieniądze...)

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

28.06.10, 22:27

Kampania wygrała z kulturą
Jak można było się spodziewać w trakcie debaty prezydenckiej słowo "kultura" właściwie nie miało żadnego znaczenia, chyba że w kontekście "kultury osobistej..."
Wspomniał o niej co prawda raz Jarosław Kaczyński, który wypowiedział jedno zdanie, że jest za utrzymaniem mecenatu państwa i zwiększeniem dotacji na kulturę do jednego procenta PKB (postulat Obywateli Kultury), ale zdanie to utonęło wśród szeregu innych jednozdaniowych obietnic (zwiększenia dotacji dla rolników, górników, nauczycieli, pracowników służby zdrowia, emerytów, rencistów, mundurowych itd. itp. razem 200% budżetu...)
Oczywiście znalazły się głosy, że "poważnej rozmowy o kulturze przy okazji kampanii prezydenckiej nie ma sensu prowadzić, bo Prezydent nie ma w tych sprawach nic do powiedzenia - może najwyżej wręczyć order Gloria Artis."
A jednak mimo wszystko szkoda, że kultura znowu znalazła się nawet nie na ostatnim miejscu dyskutowanych spraw, ale w ogóle "poza dyskusją"...

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

06.07.10, 20:12

Czas na reformy
Po zwycięstwie w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego wszyscy komentatorzy podkreślają zgodnie, że Platforma Obywatelska ma teraz idealną okazję na przeprowadzenie niezbędnych reform - w tym zapewne także reformy kultury. Rzecznik sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego - Małgorzata Kidawa-Błońska komentowała, że przyszły prezydent ma zamiar zaprosić do dyskusji nad reformami nie tylko przedstawicieli opozycji, ale także środowisk twórczych. Należy mieć nadzieję, że nie będzie to tylko "obietnica powyborcza".

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

30.07.10, 17:13

Rok Miłosza...?
Czy rok 2011 ogłoszony zostanie rokiem Czesława Miłosza? Inicjatywa ta stoi na razie pod znakiem zapytania.
"Sześć lat, które minęły od śmierci Miłosza, nie stanowi jeszcze dystansu czasowego, z którego perspektywy można oceniać dorobek poety" - mówiła w Sejmie posłanka PiS Anna Sobecka.
"To dziwne, że w wielu miejscach na świecie już postanowiono szczególnie uczcić Czesława Miłosza w setną rocznicę urodzin, a w jego ojczyźnie taka inicjatywa budzi obiekcje" - odpierał jej argumenty poseł PO Jacek Fedorowicz.
Ciekawe ile lat potrzeba pani Sobeckiej, by mogła ocenić dorobek twórcy publikującego od 1933 roku i nagrodzonego literackim Noblem przed trzydziestoma laty...?

To nie koniec kontrowersji:
"Przykro mi, że rodzą się inicjatywy takiego uhonorowania Czesława Miłosza. Czytałam jego poezję i według mnie obrażał w swojej twórczości Polaków i Polskę. Znam wiele osób podobnie myślących. Na pewno będą protesty przeciw uhonorowaniu Miłosza" - mówi Józefa Doboszewska, prezes związanego z Radiem Maryja krakowskiego Stowarzyszenia Patriotycznego. To jej stowarzyszenie sprzeciwiało się pochowaniu poety w Krypcie Zasłużonych klasztoru Paulinów na Skałce. Powołała wtedy Społeczno-Patriotyczny Komitet Protestacyjny przeciwko Profanacji Narodowego Panteonu.
Tego typu poglądy trafnie choć jadowicie komentuje na łamach krakowskiej "Gazecie Wyborczej" Stanisław Mancewicz:
"Doboszewska nie tylko czyta i pisze, bo - co jest absolutnym ewenementem - usiłuje co rusz swe czytelnicze pasje przekuć w sukces polityczny. Nie przypominam sobie wypadku, by ktoś startował w wyborach parlamentarnych tylko dlatego, że nieuważnie przeczytał jakąś książkę, która mu się w dodatku nie podobała. W trudnym roku 2005 Doboszewska starała się o miejsce w sejmie. Ze swym ekstrawaganckim pomysłem znalazła się na trzecim miejscu listy z kanapy o nazwie Komitet Wyborczy Ruch Patriotyczny. Znalazła wtedy 71 osób podzielających jej poglądy na literaturę. W całym okręgu. Było to 0,02 procenta tu głosujących. Jednym słowem niewiele, zważywszy że jeden z tych głosów był zapewne jej własnym. Uważam, że 71 osobom Miłosz może się nie podobać. Dla pomysłodawców i organizatorów roku miłoszowskiego to absolutnie znakomita wiadomość."

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

11.08.10, 22:00

Gauden o roku Miłosza
Grzegorz Gauden, dyrektor Instytutu Książki, zapowiada, że na rok 2011 przygotowywane jest szereg wydawnictw poświęconych osobie Czesława Miłosza (Np. przy wsparciu Instytutu powstaje biografia, pisana przez Andrzeja Franaszka). Ustosunkowując się do kontrowersji związanych z uznaniem roku 2011 - rokiem Miłosza, Gauden mówi: "USA, Rosja, Włochy, Szwecja, Francja, Hiszpania, Izrael, Ukraina, Niemcy, Czechy Czesi są zachwyceni Miłoszem, nawet prymas Czech zadeklarował osobiste zaangażowanie w obchody, bo fascynują go przekłady biblijne Miłosza. Dalej: Chiny, Japonia, Korea. W Seulu odbędzie się m.in. Kongres Polonistów poświęcony Miłoszowi, na który przyjadą tłumacze polskiego z Chin, Japonii, Korei i Mongolii. Szczególnie uroczyście świętować będzie Litwa, gdzie parlament litewski już w marcu uchwalił Rok Miłosza, podczas gdy nasz ciągle proceduje." I dodaje: "Są środowiska litewskie, które uważają go za poetę litewskiego piszącego po polsku, ale są też takie, które nie mają wątpliwości, że był poetą polskim. Miłosz w USA jest uważany także za poetę amerykańskiego, i to jednego z najwybitniejszych."
"Niezwykłe jest to, że urodziny Miłosza obchodzić będziemy 30 czerwca 2011, w wigilię objęcia przez Polskę Prezydencji Unii Europejskiej. Sto lat wcześniej Miłosz urodził się jako poddany cara Rosji, a Polski i Litwy nie było na mapie Europy. To pokazuje wymiar przemian ostatnich stu lat w tej części świata." ("Gazeta Wyborcza")

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

17.08.10, 22:26

Czyj był Miłosz?
W szóstą już rocznicę śmierci Czesława Miłosza (14 sierpnia 2004) w przygranicznych Sejnach i Krasnogrodzie odbyło się spotkanie poetów, publicystów i miłośników literatury, którzy próbowali na różne sposoby odpowiedzieć na to pytanie. uczestnicy spotkania, którzy chodzi po "młodzieńczych ścieżkach" pisarza, uznali je za prowokacyjne, ale odpowiadali na nie zupełnie serio.

Adam Zagajewski: "Paradoksalnie Rok Miłosza zbliża się w kiepskim momencie. Jest ogólne poczucie, że Miłosz zstąpił do literackiego czyśćca, nakłady jego twórczości są niskie. Czy to się zmieni, jeśli dokonamy wielkiego uproszczenia sytuacji? Słowacki i Mickiewicz apelowali do świadomości dzięki uproszczeniu właśnie i zostali sprowadzeni do karykatury. Herbert - stał się, niestety, poetą wszystkich Polaków. Jak jest z Miłoszem? Na nim takiej operacji uproszczenia nikt nie chce przeprowadzić. Miłosz jest znienawidzony przez Radio Maryja i będzie tak do końca naszych dni. Swoją poezję zbudował na sprzeczności. I właśnie ta życiodajna dla niego sprzeczność jednocześnie hamuje jego percepcję. Ci, co już znaleźli Boga - Miłosza nie chcą. Ci z lewicy - też, bo po co im ktoś, kto szuka Boga? Miłosz jest poetą niczyim, nikt go nie chce. Ani ci od Boga, ani ci od lewicy."

Andrej Khadanowicz (z Białorusi): "Czytanie poezji Miłosza uczy unikania tego, co dzieli, a dążenia do tego, co łączy."

Egidijus Aleksandravicius (z Litwy): "Ludzie epoki nacjonalizmu często nie mogą przyjąć złożoności. Jak można być w jednym czasie Litwinem i Polakiem, a w przypadku Mickiewicza nawet Żydem? Ja na pytanie: czyj jest Miłosz? - odpowiedziałbym po prostu - jest Miłoszem."

Paweł Huelle: "Mnie zawsze przejmował taki wątek - Miłosz był chyba jedynym poetą, który napisał list do papieża z pytaniem: "Czy moja twórczość mieści się w nurcie tego, co kościół uznaje za swoje?". I papież - też chyba jedyny papież w historii, który odpowiedział poecie - odpisał: - Tak. Mieści się. Teraz pytanie: dlaczego powstaje taki list? Miłosz mówi: Jesteśmy tu na ziemi obcymi. Pokazuje bardzo mocną opozycję z naturą. To, że w definicji bycia człowiekiem naturalne jest poczucie obcości. Czyj jest więc Miłosz? Wszystkich tych, którzy są heretykami w egzystencjalnym rozumieniu życia i wszystkich tych, którzy do tego bytu jakoś nie pasują."

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

26.08.10, 16:29

Czy kultura staje się dziś elitarna?
Andrzej Leder, filozof kultury z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN w wywiadzie, jakiego udzielił "Przeglądowi" opowiada bardzo ciekawie na temat roli kultury we współczesnym świecie. Rozmawiający z nim Bronisław Tumiłowicz pyta: "W jakim kierunku zmierza nasza kultura? Czy spełnią się kasandryczne wizje Stefana Chwina, że za dziesięć lat kultura wyższa nie będzie już nikomu potrzebna? Czy też zapanuje populistyczna i powszechna kultura sieci?"
Leder odpowiada:
"Sądzę od wielu lat, że żyjemy - jako Zachód - w epoce schyłku, który jednak może trwać długo. Imperium rzymskie upadało przecież cztery wieki i w tym upadku były wspaniałe okresy, kiedy wielu ludziom żyło się dobrze. Byłoby racjonalne, aby dzisiaj wzmacniać to, co w schyłku jest pozytywne, co ma jakąś wartość w długim procesie odchodzącej cywilizacji. Bo nie jest wszystko jedno, jak się upada.
Polska jest tutaj w szczególnej sytuacji kulturowej. Z jednej strony, dołączyła do tego ogólnego zachodniego procesu. Z drugiej, dzieją się rzeczy zupełnie nowe. Po raz pierwszy w historii buduje się autentyczna kultura mieszczańska. Do II wojny światowej polskie mieszczaństwo w dużej większości było albo żydowskie, albo niemieckie. Teraz tworząca się po raz pierwszy silna klasa średnia szuka dla siebie formy kulturowej. Oczywiście może wykorzystać zaimportowane wzorce, ale wierzę, że równolegle szuka się jakiejś własnej formy.
[...] Nie spoglądam na współczesność tak dramatycznie jak Stefan Chwin, ale być może trzeba pogodzić się z tym, że powszechny udział w kulturze był cechą XX w., kiedy na Zachodzie umiejętność czytania przestała być elitarna. Teraz być może wracamy do świata, w którym ważniejszy będą obraz i dźwięk, a słowo pisane i narracje oraz rozważania teoretyczne staną się znowu domeną mniejszości. Trzeba jednak pamiętać, że posługiwanie się komputerem w sieci wymaga podstaw czytania. I to może jest przesłanka zachowania pewnego optymizmu."

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

28.08.10, 23:06

W połowie Roku Chopina "pół-podsumowanie"
Rok Chopina zaowocował ogromną ilością imprez i koncertów poświęconych twórczości kompozytora. W tym celebrowaniu bezwzględnie pomaga nie słabnąca popularność Chopina na całym świecie. Trudno zliczyć światowe znakomitości, które z tej okazji odwiedziły nasz kraj, artystów, którzy nagrali w tym roku płyt inspirowanych lub poświęconych Chopinowi.
Być może nawet można już poczuć pewien przesyt...

O Roku Chopina bardzo ciekawie wypowiedział się
Tomasz Kwiatkowski, który w radiu TOK FM powiedział: "Chopin okazał się być zwykłym facetem z sąsiedztwa. Miał kłopotu z kobietami, z dziewczynami. Trochę go bolało, trochę cierpiał. Trochę cierpiał na Polskę, trochę tęsknił, to wszystko jest tak bardzo Nasze, a przy okazji był tknięty palcem bożym i obdarzony genialnym talentem. To jest niesamowite, że 200 lat po jego urodzinach jest jedynym tematem, który nas wszystkich nie drażni. Przy każdym innym temacie są za i przeciw. Chopin jest "za" dla wszystkich."

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

30.08.10, 19:40

2016 - Europejska Stolica Kultury w Polsce
Właśnie minął termin zgłaszania swojego udziału w konkursie na Europejską Stolicę Kultury 2016
(30 sierpnia 2010). O ten tytuł ubiegać się będzie jedenaście polskich miast, a mianowicie:
Toruń, Wrocław, Bydgoszcz, Katowice, Lublin, Szczecin, Białystok, Gdańsk, Łódź, Poznań i oczywiście Warszawa. Trudno dziś przesądzić, które z nich ma największe szanse na otrzymanie tego zaszczytnego tytułu. Nie ulega wątpliwości, że dla zwycięzcy jest to wspaniała szansa na rozwój inwestycji w mieście, a także na ściągnięcie krajowych i zagranicznych turystów.
Wiceminister kultury Małgorzata Smoleń zauważa, że "ESK to zaszczyt, ale też ogromna odpowiedzialność. Zwycięskie miasto będzie musiało udowodnić, że na ten tytuł zasługuje." Dodaje też, że tytuł ten "to promocja miasta, korzyści dla mieszkańców, turyści i inwestorzy. Ale najważniejsze, że zaczęliśmy już myśleć o kulturze jako ważnym czynniku rozwoju."

Szczegółowe informacje na temat strategii i promocji poszczególnych kandydatów znaleźć można np. w artykule na stronie Gazety Wyborczej pod adresem
http://wyborcza.pl/1,75475,8308628,11_miast__jedna_stolica_kultury.html?as=1&startsz=x
W sumie: 19 «12»
« Październik 2019 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo