Co by się działo, jesteśmy niezadowoleni. Gdy na festiwalu polskich filmów wygrywa ckliwe romansidło, narzekamy. Kiedy w kolejnym roku młodzi filmowcy dochodzą do głosu, starsi twórcy, jak np. reżyser "Enena" Feliks Falk, biadolą, że jury celowo ich pomija.
czytaj dalej.
E-kongres
(
zaloguj się
|
zarejestruj
)


Polski
















