Z ciekawością wysłuchałam nagrania wypowiedzi Pani Agaty Siwiak na temat rationale badania napięcia między historią i pamięcią w kontekście przestrzeni miejskiej. Z punktu widzenia osoby lobbującej na rzecz zintegrowanej rewitalizacji przestrzeni post-industrialnej dla celów kultury i kreatywności w Łodzi, często zasmucam się, iż uwaga animatorów kultury - np. na poziomie Festiwalu Czterech Kultur sięga do politycznej i dogmatycznej sfery kultury, jej intelektualnej materii bardziej, niż tkanki otoczenia, być może logicznie powiązanej epokowo, brakuje mi jednak integracji z miejscem. Co na ten temat sądzicie? Zapraszm do dyskusji.


Polski
















