Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]

Prawo do kultury

Prawo do kultury jest chyba najbardziej enigmatycznym z naszych praw konstytucyjnych, chociaż art. 47 określa bardzo zdecydowanie, że „Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.”

Pierwsza z tych wolności wydaje się czysto deklaratywna, ale pamiętając ekscesy jakie towarzyszyły tym czy innym ekspozycjom, happeningom i ekshibicjom warto podkreślić znaczenie praktyczne, albowiem powołując się na ten przepis konstytucyjny można bronić się przed prywatnymi czy oficjalnymi ingerencjami w twórczość artystyczną.

Zauważmy przy tym, że inaczej niż przy wolności wypowiedzi twórczość artystyczna jest w naszej Konstytucji bezwarunkowa, nie ma listy warunków ją ograniczających, chociaż z drugiej strony stosuje się do niej ogólna zasada konstytucyjna , że „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.” Jeśli więc nie ma ograniczeń ustawowych związanych z wymienionymi warunkami i jeśli – bo to byłoby konieczne – sąd nie stwierdza, że nie naruszono istoty prawa do wolności twórczości artystycznej (a nie należy zazdrościć sędziom, którzy mieliby nad tym deliberować, jak w przypadku znanych spraw o bluźnierstwo czy pornografię) to twórcy wolno wszystko.

Twórcą też może być każdy i z artykułu interpretowanego wprost wynika, że nie można nakładać tu ograniczeń ani nie można uważać, że powoływanie się na swobodę twórczą wymaga odpowiedniego dyplomu lub legitymacji przynależności do związku artystów. To wszystko, co można wyprowadzić z Konstytucji bez odpowiedniego orzecznictwa.

Sprawa Doroty Nieznalskiej po 6 latach zakończyła się uniewinnieniem. Jak z kolei wygląda prawny charakter prawa dostępu do kultury? Chociaż nieznane mi są takie skargi, można wyobrazić sobie, że kryje się za tym np. prawo dostępu do dóbr kultury w posiadaniu prywatnym. Potwierdzenie takiej, podkreślam możliwej interpretacji normy konstytucyjnej, zdjęłoby może część odium z dawnych właścicieli domagających się zwrotu będących dobrem kultury dworów, pałaców oraz dzieł sztuki. Sądy działające w kulturze anglosaskiej byłyby pewnie skłonne bardziej niż nasze wychowane w kulturze kontynentalno-cywilnej, zadecydować na podstawie takiej normy konstytucyjnej o bezprawności zaporowych cen za wstęp uniemożliwiający istotnej części społeczeństwa dostęp do dzieł kultury. Tutaj z kolei obserwujemy rozwój prawa związany z Internetem i dostępem bez(płatnym) do utworów za jego pośrednictwem. Sprzeczne interesy twórców i publiczności są komplikowane przez narzucające ton prawodawstwo amerykańskie, które nie uznaje prawa dostępu.
Prawo kultury i sztuki : Ustrojowe aspekty prawa kultury
Autor : prof. Jacek Kurczewski

Dodaj komentarz:

Nick:
E-mail:
Treść:
Wpisz tekst z obrazka: CAPTCHA Image

Inny obrazek


« Sierpień 2018 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo