Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]

Prywatność

Art. 47 Konstytucji stanowi podstawę ochrony prawa do prywatności (Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.) uzupełnioną przez liczne przepisy prawa karnego i cywilnego, a jednak praktyka pełna jest konfliktów, które dają się zgrupować w trzy typy:

1) ochrona prywatności jednostek przed działaniami władz państwowych;
2) ochrona prywatności jednostek przed działaniami mediów;
3) ochrona prywatności jednostek przed działaniami biznesu.

W tej pierwszej sferze wyróżniają się konflikty wokół ewidentnego naruszenia prywatności jakim jest podsłuchiwanie i podglądanie osób prywatnych przez rozmaite służby działające tajnie w interesie porządku i bezpieczeństwa publicznego. Jest to o tyle niepokojące, że do tego samego w kategoriach formalnych sprowadzała się większość nadzoru nad obywatelami przez służbę bezpieczeństwa i inne służby tajne w okresie komunistycznym.

Wydawało się, że wprowadzenie niezależnego sądownictwa i jego nadzoru nad działaniami służb zapobiegnie nadużyciom, ale sam fakt, że słyszymy o swoistym automatyzmie działań w tym zakresie wzbudza niepokój. Jest oczywiste, że społeczeństwo demokratyczne musi się bronić przed poważnymi zagrożeniami dla swych interesów ze strony przestępców, ale nadzór publiczny nad sprawowaniem nadzoru sądowego w tym zakresie wydaje się niewystarczający. Nie wydaje się też, żeby funkcjonowała dość oczywista zasada, że naruszenie prywatności obywatela musi być uzasadnione zapobieżeniem znacznego uszczerbku dla dobra społecznego. Wpierw lęk przed zorganizowanym gangsterstwem, później korupcja, dzisiaj groźba terroryzmu są uzasadnionym powodem do przezorności, ale nie mogą być pozostawione bez silnego i gotowego do odpowiednich restrykcji nadzoru.

Ostatnio RPO, prof. Irena Lipowicz, ostro skrytykowała projekt przepisów o retencji danych przez służby specjalne jako nieostre, nie poddane kontroli sądowej, a co istotne z punktu widzenia wspomnianej zasady ograniczenia ingerencji w granicach konieczności „warunkiem uzyskania dostępu do tych danych nie jest wyczerpanie innych, mniej ingerujących w sferę praw lub wolności obywatelskich, możliwości pozyskania niezbędnych informacji”.

W działaniach mediów, jak wszędzie, szczególnie konfliktowe są ingerencje w prywatność osób publicznych. Orzecznictwo ETS konsekwentnie stawiało osoby publiczne w gorszej sytuacji uznając, że osoba piastująca funkcje publiczne jest zobowiązana do wystawienia się na światło publiczne, co nie oznacza, że ta ogólna norma nie ma wyjątków w konkretnych sytuacjach, zwłaszcza gdy chodzi o celebrities - osoby znane publicznie, ale bynajmniej nie sprawujące żadnych funkcji publicznych (a kontury tej ostatniej kategorii nie są bynajmniej określone prawnie w sposób absolutny). Naruszenie prywatności osoby publicznej powinno w dowodny sposób wynikać z dbałości o interes publiczny.

Prawo kultury i sztuki : Ustrojowe aspekty prawa kultury
Autor : prof. Jacek Kurczewski

Dodaj komentarz:

Nick:
E-mail:
Treść:
Wpisz tekst z obrazka: CAPTCHA Image

Inny obrazek


« Czerwiec 2018 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo