Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]

Stowarzyszenie

Stowarzyszenie jest najbardziej klasyczną i popularną formą prawną dla trwałych inicjatyw obywatelskich.


Liczebność członków
Zdaniem wielu działaczy sektora pozarządowego wymóg zebrania 15 osób do założenia takiej organizacji, zapisany w ustawie Prawo o stowarzyszeniach, jest jedną z przyczyn, dla których rozwój sektora obywatelskiego jest hamowany. Jest to problematyczne zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie liczba organizacji pozarządowych i aktywistów jest niewielka. Próg 15 osób może być to także jedną z przyczyn zakładania fundacji dla realizacji zadań publicznych, przekazywanych przez organy administracji organizacjom (zobacz: Fundacja). Powoduje też niekiedy powstawania quasi stowarzyszeń, w których członkowie wpisani na listę są martwymi duszami, a naprawdę pracują 2 – 3 osoby. Dlatego proponuje się, aby obniżyć wymaganą liczbę członków-założycieli do 10.


Praca społeczna członków i zarządu
Często spotykanym nieporozumieniem, z którym spotykają się stowarzyszenia, jest interpretacja sformułowania, że swą „działalność stowarzyszenie opiera na pracy społecznej członków”. Zdarzają się wśród kontrolerów i urzędników opinie, że członkowie stowarzyszenia nie mogą być jego pracownikami, gdyż ich zdaniem z tego zapisu wynika, iż pracownicy powinni być zewnętrzni wobec członków stowarzyszenia.
Jest to interpretacja, która można łatwo podważyć, ponieważ „stowarzyszenie może dla swych celów zatrudniać pracowników” i członkowie nie są z tego wykluczeni.

Jednakże w miarę rozwoju i coraz większej profesjonalizacji, która przejawia się m.in. realizacją projektów na coraz większą skalę, coraz trudniej jest opierać się na pracy społecznej.
Dotyczy to zwłaszcza zarządu, który (inaczej niż w fundacji) za swą pracę nie może pobierać wynagrodzenia, a jednocześnie ciąży na nim bardzo duża odpowiedzialność (np. za poprawność złożonego sprawozdania finansowego grozi odpowiedzialność karna z art. 77 pkt 2 ustawy o rachunkowości, w przypadku, gdy na przykład organizacja przedstawi urzędowi skarbowemu niekompletne dane lub umyślnie pominie jakieś informacje. Za naruszenie przepisów może grozić nawet łączna kara grzywny i pozbawienia wolności do dwóch lat).
Dlatego pożądaną zmianą jest możliwoć zatrudniania członków zarządu stowarzyszenia, tak jak jest to możliwe w przypadku fundacji (na stanowisku członka zarządu).

Problem „pracy społecznej” w stowarzyszeniach nie dotyczy tylko zarządu. Coraz częściej spotyka się modele działania stowarzyszeń, które nie opierają się na pracy społecznej członków. Wynika to z faktu, że zadania, których realizacji się podejmują, są tak czasochłonne, skomplikowane, profesjonalne, o wielkiej skali, że nie jest możliwe ich sprawne i efektywne wykonywanie w czasie wolnym od właściwej pracy. Skutkiem tego członkowie albo zatrudniają się w stowarzyszeniu, albo oddalają się od jego spraw, wspierając swoją organizacje składkami lub drobnymi pracami.
Innym aspektem jest cel, dla którego grupa twórcza, artystyczna, zakłada stowarzyszenie. W kulturze bywa to chęć i potrzeba samorealizacji, urzeczywistniania własnych, artystycznych projektów. Działanie dla dobra publicznego jest dopiero na drugim planie. Członkowie stowarzyszenia wspólnie pracują nad artystycznymi projektami, angażując w to całą swoją energię, czyniąc z tego niejako pomysł na życie, czyli od strony formalnej stając się jego pracownikami.

W rezultacie stowarzyszenia takie bardziej przypominają spółdzielnie lub przedsiębiorstwa społeczne, co oddala je od pierwotnej idei stowarzyszenia obywatelskiego opartego na entuzjazmie swych członków, powołanego dla rozwiązywania problemów lokalnych.

Rozwiązaniem nie jest jednak obostrzenie przepisów, lecz po pierwsze, stworzenie lub doprecyzowanie w istniejącym prawie formy prawnej dla prawnej dla podmiotów, które nie są klasycznymi stowarzyszeniami i fundacjami i które funkcjonują raczej jak przedsiębiorstwa społeczne (nastawione na zysk, reinwestowany w działalność lub we wspólnotę) czy niepubliczne instytucje kultury. Wiąże się to ściśle z otworzeniem możliwości ubiegania się o dotacje na poziomie administracji centralnej i samorządowej wszystkim podmiotom, która prowadzą działalność kulturalną non profit.


Praca społeczna członków jest już wolontariatem

Warto zauważyć, że według definicji zawartej w pierwotnej ustawie o pożytku, czas poświęcany przez członka stowarzyszenia na dobrowolną i bezpłatną pracę na rzecz tej organizacji nie był wolontariatem. Z wolontariatem związane są przywileje, np. ubezpieczenia, albo możliwość wyliczenia tej pracy jako wkładu własnego organizacji do budżetów projektów. Szczęśliwie nowela ustawy (sejm przyjął ją 17 grudnia 2009) uznaje pracę członków stowarzyszenia za wolontariat.


Demokratyczny charakter stowarzyszenia i jego „trwałość”
Problemem, który sprawia, że stowarzyszenia mogą być trudną formą prawną dla grup artystycznych jest ich demokratyczny charakter oraz zapisana w prawie „trwałość”. Oznacza to, że najwyższa władzą jest walne zgromadzenie członków stowarzyszenia oraz fakt, że stowarzyszenie istnieje niezależnie od konkretnego składu swych członków. W praktyce oznacza to, że walne zebranie może odwołać, np. z funkcji prezesa czy członka zarządu, charyzmatycznego lidera-artystę, (odpowiednika „silnego dyrektora-osobowości w instytucji), który decydował o kształcie artystycznej działalności stowarzyszenia.

Aby zrozumieć złożoność tej sytuacji należy dodać, że w praktyce znacząca część członków stowarzyszenia jest bierna, a ich aktywność w najlepszym wypadku sprowadza się do płacenia składek (ich niepłacenie jest najczęstszym powodem pozbawienia członkostwa). Według danych Stowarzyszenia Klon/Jawor z 2004 roku tylko 30% członków organizacji aktywnie angażuje się w prace stowarzyszenia, jednakże głos wyborczy, decydujący mają wszyscy członkowie. Mają zatem prawo do decydowania o czymś, czego nie budują i za co praktycznie nie ponoszą odpowiedzialności. Taka sytuacja może być trudna zwłaszcza w wypadku działań silnie autorskich, indywidualnych, związanych z wybitną jednostką.

Stowarzyszenie nie wydaje się zatem w takiej sytuacji najodpowiedniejszą formą prawną. Formą taką nie jest też fundacja. Okazuje się zatem, że pozainstytucjonalne grupy artystyczne czy artyści indywidualni z trudem znajdują odpowiednią formą działań, jeśli chcą korzystać z mecenatu państwa lub realizować zadania publiczne z dziedziny kultury.


Przejrzystość stowarzyszeń
Stowarzyszenie (które nie ma statusu pożytku publicznego) nie ma obowiązku sporządzenia i przesłania "gdzieś" (np. do organu nadzoru) sprawozdania merytorycznego, a sprawozdanie finansowe musi przedstawić urzędowi skarbowemu i KRS – jeśli prowadzi działalność gospodarczą. Od jego dobrej woli zależy zatem upublicznianie informacji na temat swej działalności.
Dobrym rozwiązaniem wydaje się uproszczenie wzoru sprawozdania merytorycznego, który obowiązuje fundacje i wprowadzenie obowiązku upubliczniania sprawozdań także dla stowarzyszeń.

Konsultacja: Marcin Dadel, Ewa Kolankiewicz

Zobacz hasło w Słowniku zarządzania kulturą

Prawo kultury i sztuki : Prawo organizacji pozarządowych
Autor : Alina Gałązka
Licencja : BY-NC-SA

Dodaj komentarz:

Nick:
E-mail:
Treść:
Wpisz tekst z obrazka: CAPTCHA Image

Inny obrazek


« Lipiec 2018 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo