Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]
Ustawa o teatrze

Czy powstanie osobna ustawa o teatrze? Stworzenie jej było jeszcze niedawno ważkim postulatem środowiska teatralnego.

W sumie: 14 «12»

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

15.07.10, 13:42

11 postulatów ZASP
ZASP za pośrednictwem swojego prezesa Joanny Szczepkowskiej przedstawił swoje uwagi / postulaty dotyczące poprawek do Ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. To dobrze, że pojawiły się wreszcie jakieś konkrety, które pomogą zrozumieć stanowisko ZASPu w tej sprawie. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu panującego w tych postulatach chaosu: póki nie ma kodeksu pracy artystycznej i Statusu Twórcy (o czym wspomina sama Szczepkowska), wszystko to jest "poruszaniem się po omacku". Trzeba chyba jednak zacząć od jasnego sprecyzowania zasad: czym różni się praca artysty od pracy w innych zawodach? Bez tego ani rusz.
Ponadto większość punktów Szczepkowskiej zdaje się odnosić jedynie do sytuacji twórców zatrudnionych na etatach (a co z całą znacznie liczniejszą rzeszą tych pracujących na zlecenie?); być może dlatego postulaty te brzmią często dosyć anachronicznie - nie bardzo biorą pod uwagę rzeczywistość z jaką mamy do czynienia dziś. A już zupełnie zaskakujący jest w tym zestawie postulat automatycznej przynależności do związku zawodowego absolwentów szkół artystycznych natychmiast po zakończeniu uczelni - to chyba jednak pomysł zupełnie nie z tej epoki...

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

08.11.10, 21:55

Ustawa o samorządach zabija polski teatr!
Artur Pałyga - dramatopisarz, którego sztuki gościły na wielu scenach naszego kraju - podczas polsko-niemieckiego Sympozjum Teatralnego w Kołobrzegu wygłosił tekst piętnujący celnie patologię organizacyjną współczesnego polskiego teatru. W odczycie zatytułowanym "Teatr podległy" Pałyga stawia tezę, że teatr polski różni od teatru niemieckiego czy w ogóle europejskiego "totalne, absolutne, zniewalające podporządkowanie większości polskich teatrów bieżącej polityce lokalnego samorządu, a konkretnie grupom i osobom, które akurat stoją na czele tychże samorządów." Zwraca uwagę, że zjawisko to wynika przede wszystkim z "ustawy o samorządzie, która pozwala aktualnemu prezydentowi czy burmistrzowi miasta, pomimo organizowanych konkursów, praktycznie bez żadnych przyjętych kryteriów i bez jakiejkolwiek kontroli społecznej mianować dyrektorem teatru kogo on tylko uzna za stosowne, oraz skutecznie zablokować objęcie przez kogoś stanowiska dyrektora teatru, jeżeli tylko zechce i bez żadnych konsekwencji i konieczności tłumaczenia swojej decyzji. Kontrakt z tak powołanym dyrektorem podpisywany jest zwykle na krótko, a następnie przedłużany bądź nie, zależnie od woli burmistrza bądź prezydenta. Skutek jest oczywisty.

Dyrektor, nie chcąc stracić nienajgorszej wszak posady, musi zadowolić burmistrza/prezydenta, aby ten był łaskaw znów przedłużyć z nim umowę. Zadowalanie burmistrza/prezydenta to rzecz niełatwa, szczególnie jeśli ktoś jest w tym względzie dziewicą. Choć są i tacy, którzy potrafią to robić latami. Wśród dyrektorów teatrów krążą różne przezabawne opowieści o tym, jak to dali się posuwać burmistrzom/prezydentom, a nawet przewodniczącym rady, bądź biskupom, i w ostatniej chwili na przykład zrobili unik i zamiast wystawić tyłek, po prostu wzięli do buzi. Bywają to opowieści bardzo niewinne, jak ta o jednym burmistrzu/prezydencie, który grał na saksofonie i zlecił dyrektorowi, żeby ten zorganizował mu koncert w teatrze, a dla pewności, wszak burmistrz/prezydent nie może fałszować, żeby za kurtyną grał prawdziwy saksofonista-muzyk i żeby się nie wydało. Bywają opowieści mniej zabawne, kiedy burmistrz/prezydent naciska dyrektora, aby teatr stwarzał burmistrzowi/prezydentowi więcej okazji do ekspozycji burmistrza/prezydenta i np. organizują obchody, które inauguruje uroczyście burmistrz/prezydent wraz z aktorem przebranym za cesarza czy króla. Albo bez aktora. Bywają wreszcie powszechnie spotykane historie ponure, w których burmistrz/prezydent bezpośrednio wpływa na repertuar teatru dysponuje, aby w teatrze grano więcej klasyki, przez co zwykle rozumie on popularne sztuki rozrywkowe, lub też żeby repertuar ustalać według trzech złotych, klasycznych zasad: jedna lektura, jedna bajka i farsa. Na coś więcej dyrektor, jeśli chce, musi sobie sam zarobić, czyli chodzić i żebrać u lokalnych biznesmenów, których teatr interesuje głównie wtedy, jeżeli gra tam Żebrowski. [...]"
Niestety zjawiska, o których pisze Pałygs, są typowe dla teatrów większości polskich miast, zaś sprzeciwienie się takiemu stanowi rzeczy, próba wydostanie się z "błędnego koła uległości" prowadzi do konfliktu, który kończy się permanentnym torpedowaniem poczynań teatru - o czym świadczyć może przykład chociażby dyrektora Teatru Modrzejewskiej w Legnicy - Jacka Głomba.
(Polecam tekst zatytułowany "Jacek Głomb krytykuje legnicki ratusz" na stronie www.e-teatr.pl/pl/artykuly/105489.html)

Jeśli zaś chodzi o referat Artura Pałygi - można przeczytać go w całości na stronie www.e-teatr.pl/pl/artykuly/104915.html

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

16.11.10, 20:59

Forum teatru - a co z ustawą...?
Już za parę dni w Bibliotece Narodowej w Warszawie odbędzie się II Forum Polskiego Teatru, którego inicjatorem i organizatorem jest Stowarzyszenie Dyrektorów Teatrów (jego prezesem jest Barbara Borys - Damięcka). Patronat nad forum objął Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Czy zanosi się na przełom? Rzecz raczej wątpliwa...
Ubiegłoroczne forum zakończyło się przekazaniem ministrowi wniosków i postulatów dotyczących zmian zapisów w Ustawie o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Czy zaowocowało to faktycznymi zmianami w ustawie? Jak dotąd nie.
Nieprawdą jest, że forum przekazało postulaty "środowiska teatralnego" - są to raczej postulaty dyrektorów teatrów, co wcale nie jest tożsame.
Teatry w Polsce wymagają gruntownej reorganizacji i odpolitycznienia, uniezależnienia od decyzji lokalnych polityków.
Szanse na to, że Forum zainicjuje wreszcie jakieś realne zmiany są raczej nikłe...

Jacek_Papis Jacek_Papis
(moderator)

26.11.10, 23:21

Wreszcie czas na reformę stołecznych teatrow
Hanna Gronkiewicz-Waltz została od razu w pierwszej turze wybrana powtórnie na prezydenta stolicy. Co ten wybór oznacza dla warszawskich teatrów?
Jeszcze przed wyborami Pani Prezydent była na tę okoliczność przepytywana przez dziennikarzy świeżo powstałego miesięcznika poświęconego kulturze - WAW. Pani Prezydent zapewnia, że ma świadomość, że reforma w teatrach jest konieczna i zdaje sobie sprawę z fatalnej sytuacji finansowo artystycznej takich teatrów jak np. Dramatyczny czy Studio. Wie, że teatrów miejskich jest zwyczajnie zbyt wiele, co relatywnie zmniejsza budżet każdego z nich (Warszawa utrzymuje 19 teatrów, podczas gdy np. Berlin - mniej niż 10).
Reforma polegająca na ograniczeniu liczby teatrów miejskich musiałaby się jednak wiązać ze zwalnianiem artystów, a to - jak przyznaje Pani Prezydent - grząski teren. W rozmowie pada przykład Teatru Współczesnego i nieuchronnego lobbingu artystów: padają nawet konkretne nazwiska... Szyca i Komorowskiej.
Jednocześnie Hanna Gronkiewicz-Watz zapowiada, że dyrektor warszawskiego biura kultury Marek Kraszewski przygotował pilotażowy plan reformy, której pierwszy etap ma polegać na redukcji działów administracyjnych teatrów i połączeniu ich w jeden organizm, który by nimi zarządzał.
Szczegółów Pani Prezydent przed wyborami zdradzić nie chciała. Można się jednak spodziewać, że teraz - po wyborach - wcielenie tego etapu reformy w życie pozostaje tylko kwestią czasu. Oby!
W sumie: 14 «12»
« Listopad 2019 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo