Czy uwolnienie sektora kultury spod finansowej opieki państwa to tylko prowokacyjne zaczepki liberalnych ekonomistów, czy też realna (a zarazem konieczna) droga kultury? Mówi się, że każda złotówka zainwestowana w kulturę, przynosi kilka złotych dochodu dla gospodarki. Czemu więc kultura, skoro można na niej zarobić, tylko w niewielkim stopniu jest domeną prywatnych inwestycji?
Dyskusja na forum Kultura sięliczy!
Żarliwa dyskusja na powyższy temat odbyłasię w trakcie krakowskiego Kongresu: Ile państwa w kulturze?


Polski
















