a we Włoszech...
Oprócz obciążeń finansowych, kultura wiąże się we włoskich regionach z trudnościami administracyjnymi. Dlatego władze lokalne coraz częściej przekazują swoje kompetencje stowarzyszeniom, fundacjom czy konsorcjom, które realizują konkretne, finansowane na poziomie lokalnym, projekty. System ten sprawdza się dość dobrze, politycy podkreślają pozytywny wkład tych podmiotów w podnoszenie jakości i różnorodności lokalnej oferty kulturalnej.
Na takich zasadach działa Stowarzyszenie dla Rozwoju Sztuki, Kultury i Widowisk Arcus (La societa’ per lo sviluppo dell’arte, della cultura e dello spettacolo Arcus), ufundowane w 2004 r. przez włoskie Ministerstwo Kultury (Ministero per i Beni e le Attivita’ Culturali). Celem, dla którego zostało powołane, jest realizacja projektów podnoszenia jakości działań w sektorze kultury, monitorowanie i promocja inicjatyw podejmowanych w tym obszarze na poziomie lokalnym i krajowym. Arcus nie przyznaje dotacji i nie dysponuje funduszami, stanowi organizacyjne i merytoryczne wsparcie zarówno dla władz, jak i dla podmiotów realizujących konkretne działania.
CENTRA SPOŁECZNE „CENTRI SOCIALI”
Na tak skonstruowany system finansowania i zarządzania kulturą, narzekają działacze organizacji studenckich, mniejszych stowarzyszeń, grup nieformalnych. Trudności związane z utrzymaniem ich działalności nie wpływają na jej zaprzestanie – wręcz przeciwnie, ruch alternatywnych, finansowanych z biletów wstępu i darowizn, tzw. centrów społecznych („centri sociali”) ma we Włoszech długą i bogatą tradycję. Szczególnie w małych miejscowościach i na przedmieściach dużych miast, pełnią one funkcję prawdziwych centrów kultury, skupiając wokół siebie artystów, animatorów kultury i społeczników.
U podstaw idei tworzenia tego rodzaju ośrodków leżą ruchy lewicowe i ekologiczne, przy czym polityczny aspekt ich działalności - choć nieodzowny - nie wydaje się mieć pierwszoplanowego znaczenia. Organizuje się w nich koncerty, przedstawienia, warsztaty, planuje wiece i inne działania w przestrzeni publicznej. Są odwiedzane głównie przez młodych ludzi - uczniów i studentów - którzy bardzo aktywnie włączają się w tworzenie swojego miejsca i gotowi są stawać w jego obronie. Konfliktów wokół centrów socjalnych jest bowiem dość dużo. Większość z nich została utworzona w sposób nielegalny, ich założyciele równie często są postrzegani jako "okupanci" (określenie "occupazione" - "zajęcie" - jest często używane przez samych działaczy i dobrze oddaje ich sposób pozyskiwania przestrzeni), jak i jako aktywiści działający dla dobra społeczności lokalnej. Często zdarza się, że właściciele zaanektowanych na centra społeczne - wcześniej zaniedbanych i wyludnionych - budynków, nie sprzeciwiają się podejmowaniu tego rodzaju działań na ich terenie, a lokalne władze uznają społeczną użyteczność ich działalności. W przypadku jakichkolwiek zastrzeżeń, na miejsce wkracza policja.
LEONCAVALLO
Najsłynniejszym chyba włoskim centrum społecznym jest założone w 1975 r. w jednej z najuboższych dzielnic Mediolanu Leoncavallo, które przez ponad trzydzieści lat swojej działalności wielokrotnie zmieniało siedzibę i status, ostatecznie przeobrażając się w olbrzymie, pokryte kolorowym graffiti, wielofunkcyjne centrum kultury. Historia Leoncavallo sięga roku 1968, kiedy to radykalne ruchy lewicowe podjęły pierwsze działania na rzecz stworzenia niezależnych od państwowej biurokracji, ośrodków działalności politycznej, które jednocześnie działałyby na rzecz lokalnych społeczności. W sąsiedztwie opuszczonej fabryki zajętej później przez twórców Leoncavallo, brakowało przedszkola, biblioteki, świetlicy. W wyniku mającego miejsce w latach 70-tych, załamania włoskiego systemu opieki społecznej, zamieszkujący dzielnicę imigranci i bezrobotni, pozbawieni byli instytucjonalnego wsparcia, w tym możliwości podnoszenia swoich kwalifikacji, czy przygotowania do ponownego wejścia na rynek pracy. Jednocześnie, brakowało publicznej przestrzeni, w której działania społeczne spotykałyby się z kulturalnymi. Dlatego w Leoncavallo od samego początku znalazły dla siebie miejsce zarówno poradnia dla kobiet, przedszkole, jak i sala koncertowa. W pozostałych pomieszczeniach spotykali się lokalni aktywiści, grupy wsparcia, nieformalne zrzeszenia mieszkańców. System zarządzania przestrzenią od początku podporządkowany był zasadom bezwzględnej demokracji i programowego braku jakiejkolwiek hierarchii. Włączani we wszystkie procesy decyzyjne mieszkańcy, z czasem stali się silną grupą nacisku przy jakichkolwiek pertraktacjach z lokalnymi władzami.
Najpoważniejszy kryzys Leoncavallo przeszło w latach 80-tych. Prywatyzacja przestrzeni publicznej (uogólnienie to dobrze oddaje zachodzące wówczas we Włoszech procesy społeczne) szła w parze ze zwiększeniem represyjności prawa i skuteczności policji w jego egzekwowaniu. Nielegalne zajmowanie nieruchomości, polityczne uwikłanie działaczy, zgłoszenia dotyczące zażywania narkotyków – wszystko to przyczyniło się do całkowitej marginalizacji ruchu i zamknięcia centrum Leoncavallo przez policję w 1989 roku. W latach 90-tych w dawnej siedzibie Leoncavallo otwarto kolejny oddział dużego banku.
Ratunek przyszedł w 1994 roku, kiedy to na mocy ustaleń z właścicielem obecnej siedziby, Leoncavallo wznowiło swoje działania w nowej lokalizacji. Centra społeczne odnowiły się wraz z prężnie działającymi zrzeszeniami studentów, a największe z nich – jak Leoncavallo właśnie – zamieniły się w dobrze prosperujące przedsiębiorstwa kulturalno-społeczne. Rezygnując z dotychczasowego, radykalnie anarchistycznego modelu działalności, mediolańskie centrum postawiło na reorganizację, intensywną promocję, projekty finansowane z budżetu miasta, dotacje oraz współpracę z biznesem i organizacjami pozarządowymi. Obecnie Leoncavallo ma charakter sieci zrzeszającej mniejsze stowarzyszenia i grupy nieformalne, które stać na zatrudnianie kilkudziesięciu pracowników. Jednocześnie, oferta centrum nadal pozostaje bezpłatna (z rzadkimi wyjątkami koncertów czy pokazów filmowych), a „auto-gestione”, czyli udział wszystkich działaczy we wszelkich procesach podejmowania decyzji, pozostało naczelną zasadą jego funkcjonowania.
Organizacja przestrzeni w Leoncavallo nadal odpowiada potrzebom mieszkańców dzielnicy: jest tu miejsce na koncerty, przedstawienia teatralne, debaty, spotkania; jest i księgarnia, biblioteka, radio, punkt informacyjny. Jednocześnie, rozwija się oferta dla osób korzystających z opieki społecznej: darmowe posiłki i hostel dla imigrantów i bezdomnych, poradnie prawna i pośrednictwa pracy. Swoją siedzibę mają tu – oprócz założonej w latach 90-tych Fundacji Leoncavallo – cztery organizacje pozarządowe, w których zrzeszonych jest 1 400 członków. Centrum odwiedza rocznie ok. 100 000 osób. Skuteczność działań podejmowanych przez Leoncavallo dostrzegły lokalne władze, wprowadzając specjalne rozporządzenie, które uznaje zasadność jego działalności, nawet pomimo braku prawnych uregulowań co do własności budynku będącego siedzibą centrum.
TEATR I LEGA IMPROVVISAZIONE FIRENZE
Na tle obu, silnych we włoskim sektorze finansowania kultury trendów - łączenia turystyki i kultury oraz polityki i działalności społeczno-kulturalnej, ciekawie wypadają inne propozycje. Popularnym sposobem na ożywienie życia kulturalnego są na włoskiej prowincji prywatne, amatorskie grupy teatralne, których członkowie regularnie spotykają się na zajęciach teatralnych i parateatralnych. Spotkania mają charakter trzyletniego kursu, łączącego w sobie zadania aktorskie, taniec, naukę podstaw reżyserii i choreografii. Uczestnicy ćwiczą w małych grupach, prowadzący zajęcia wykorzystują zarówno technikę dramy, jak i metodę Stanisławskiego. Pomieszczenia do prób wynajmują ze składek członkowskich i sprzedaży biletów. Członkowie takich trup teatralnych stanowią przekrój wiekowy, zawodowy ale także – przekrój życiowych doświadczeń, które z radością i zaangażowaniem wnoszą w swoją pracę nad przedstawieniem.
Prawdziwym fenomenem są w tej dziedzinie tzw. szkoły improwizacji (jedną z nich jest Lega Improvvisazione Firenze) organizujące “mecze improwizacji” polegające na kilkuminutowych pojedynkach dwóch amatorskich zespołów aktorskich, które stojąc w ringu improwizują na zadany przez publiczność temat. Bardzo licznie zebrana widownia wybiera zwycięzców w kolejnych kategoriach, żywo reagując na oglądane przedstawienia.
Popularność tego rodzaju zajęć wśród nastolatków, studentów i dorosłych jest imponująca i nie daje się chyba porównać z popularnością innych form spędzania wolnego czasu. Jest też niestety jedną z niewielu propozycji, jakie mają dla swoich społeczności lokalne władze i organizacje pozarządowe. Podczas gdy pierwszy z tych podmiotów realizuje politykę wspierania potencjału turystycznego danego regionu, drugi oddaje się prawie wyłącznie działalności charytatywnej. Paradoksalnie, w kraju zabytków i dzieł sztuki, kultura i edukacja kulturalna w opinii większości Włochów pozostają całkowicie zaniedbane. Tym bardziej, że rolę animatorów społeczno-kulturalnych z takim powodzeniem wzięły na siebie z definicji nielegalne centra społeczne.