Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]
05.06.2009
Biblioteki cyfrowe - globalnie, europejsko, regionalnie
Komisja Europejska przygląda się bliżej planom Google dotyczącym stworzenia olbrzymiej biblioteki cyfrowej. O omówienie problemu wniosły Niemcy, zaniepokojone zakresem projektu digitalizacji - bardzo możliwe, że narusza on prawa autorskie i antymonopolowe obowiązujące w Unii Europejskiej.

Choć internetowy gigant twierdzi, że pragnie jedynie zdemokratyzować dostęp do wiedzy, inne państwa członkowskie, jak Francja, Austria i Holandia, poparły inicjatywę Niemiec.

Google, który rozpoczął skanowanie książek w 2004 roku.

Google ma problemy także w Stanach Zjednoczonych: Stowarzyszenie Wydawców Amerykańskich oskarżyło Google o udostępnianie fragmentów książek bez zgody właścicieli praw autorskich w 2005 roku.

Już około 7 milionów książek dostępnych jest w wersji cyfrowej przez Google.

Jeżeli sytuacja prawna w Stanach Zjednoczonych rozwikłana zostanie na korzyść firmy, będzie ona mogła sprzedawać cyfrowe książki przez Internet. Zyskiem dzieliłaby się z autorami książek oraz z wydawcami. Takie rozwiązanie ma jednak wielu przeciwników; szczególnie niepokoi sprawa książek „osieroconych”, do których nikt nie ma praw autorskich. Szacuje się, że od 50 do 70 procent książek wydanych po 1923 roku należy do tej kategorii. Istnieje możliwość, że Google stanie się jedynym posiadaczem praw do takich książek i wykorzysta tę sytuację sztucznie windując ich ceny.

Google odpiera zarzuty mówiąc, że skanując książki ratuje miliony dawno nie wznawianych pozycji przed zapomnieniem.

Czy istnieją jakieś alternatywy dla digitalizacji w stylu Google?


W Europie działa Europeana.eu: stworzona przez Komisję Europejską strona zawiera 4 miliony pozycji, w tym obrazy (rysunki, mapy, zdjęcia), pliki dźwiękowe i wideo, teksty (książki, listy, gazety, pamiętniki). Większość pochodzi ze zbiorów europejskich muzeów, galerii, archiwów, bibliotek i mediatek.

Europeana zawiera wyłącznie materiały nieobjęte prawami autorskimi, dostęp do niej jest darmowy.

Zobacz: http://www.europeana.eu/portal/

23 kwietnia 2009 roku ruszyła też stworzona przez UNESCO World Digital Library, funkcjonująca na podobnych prawach co Europeana (nieodpłatna, zawierająca jedynie materiały nieobjęte prawami autorskimi) i oferująca materiały w ponad 40 językach świata.

Zobacz: http://www.wdl.org/en/

W Polsce mamy akcję Otwórz Książkę: cyfrową kolekcję współczesnych książek naukowych, które udostępniają sami autorzy. Projekt realizuje Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego. Kolekcja obejmuje książki uprzednio wydane drukiem, posiadające dużą wartość naukową i edukacyjną, które są często trudno dostępne w wersji drukowanej. Niedostępność potrzebnych tytułów jest przeszkodą w pracy naukowców i uczących się studentów. Autor, który wyrazi zgodę na publikację książki, nadaje jej status prawny po konsultacji z wydawnictwem i z pomocą ICM UW, wybiera licencję na publiczne udostępnienie książki (spośród licencji Creative Commons). Następnie Biblioteka Narodowa skanuje książkę, a ICM UW opracowuje jej wersję tekstową i umieszcza wraz ze skanami w serwisie "Otwórz książkę".

Zobacz: http://otworzksiazke.pl/

Inicjatywy się mnożą: rząd Norwegii ogłosił właśnie, że Norweska Biblioteka Narodowa na trzy lata udostępni w Internecie, za darmo, 50 000 norweskich książek w ramach projektu Bookhylla.no .

Europa z niepokojem patrzy na rozwój projektu Google – może on bowiem zaszkodzić portalom takim jak Europeana.

Więcej informacji oraz inne zagadnienia dotyczące praw autorskich w Europie na portalu euobserver.com.

Źródło: http://euobserver.com/9/28193

Zapraszamy do dyskusji nt. Prawa autorskiego - "Ugoda Google"

Dodaj komentarz:

Nick:
E-mail:
Treść:
Wpisz tekst z obrazka: CAPTCHA Image

Inny obrazek


Komentarze:

22.06.2009, 12:31

A co z honorariami. Byłem na konferencji "Wolne media edukacyjne w Polsce" i pięknie tam mówiono o uwalnianiu treści naukowych i edukacyjnych w necie. Ale nikt nie potrafił łącznie z p. Lipszycem odpowiedzieć na pytanie: Z czego ma żyć Autor?! I tu również nikt nie zastanawia się nad tym problemem ważnym skądinąd, bowiem, żeby pisać, rozwijać się - trzeba mieć czas i "przestrzeń" osobistą na tworzenie. Człowiek, który pracuje nie jest tak twórczy i traci cenny czas. To co oferują Google Autorom to jakiś ochłap...Monopolista nigdy nie pomyśli o twórcy, którego rola i ranga maleje z roku na rok. Pewnie już pracują nad pregramem "piszącym książki"

18.06.2009, 07:01

W Polsce mamy przede wszystkim ponad 30 bibliotek cyfrowych, które pokazują juz dziś ponad Dostępnych publikacji: 261611 oraz Planowanych publikacji: 4 057. Biblioteki polskei digitalizuja i pozyskują nowe obiekty od roku 2001. Warto przy Kongresie Kultury o tym pamiętać. Bibliotekarze to robia profesjonalnie, zgodnie ze standardami i żadne inne projekty polskie im nie dorównują. Tu jest link do zasobu cyfrowego Polski: http://fbc.pionier.net.pl/owoc.

« Luty 2020 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29

Miejskie powidoki


Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo