Lato to dobry czas, żeby z działaniami dla dzieci i młodych ludzi wyjść poza mury instytucji: szkoły, parafii, klubu, czy wreszcie domu kultury. Tak naprawdę wyjście do dzieci to nie tylko pomysł na lato, ale raczej pewna filozofia, która zmusza animatora kultury do aktywnego działania. Nie każde dziecko zajrzy do domu kultury czy skorzysta z zajęć pozalekcyjnych w szkole. Oprócz oczywistych finansowych ograniczeń są także inne bariery, które mówią młodemu człowiekowi „to miejsce nie jest dla mnie”. Animator kultury wychodzi ze swoimi działaniami, do tych którym jest nie po drodze do instytucji. Z własnych doświadczeń wiem, że to najczęściej z młodych piłkarzy grających na dzikich boiskach biorą się później najgorliwsi uczestnicy warsztatów filmowych czy fotograficznych. Jak więc opuścić mury poważnych instytucji, co zaproponować dzieciakom i młodzieży z podwórek, z dużych i mniejszych miast? Zapraszam do podzielenia się pomysłami i inspiracjami.
Jako pierwszy - przykład podwórka przy ulicy Tumskiej 9 w Płocku
Do dyskusji zaprasza moderator wątku - Marta Białek-Graczyk


Polski
















