Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]

Cel opracowania i diagnoza

1.2. Diagnoza

1.2.1.
Polskie media w ostatnich dwudziestu latach przeszły długą i interesującą drogę od pozycji instytucji silnie zdominowanej politycznie i podległej cenzurze do sytuacji wolnych mediów demokratycznego świata (przy tym dodać trzeba, że opinia ta jest kwestionowana tylko przez nielicznych polityków i marginalne grupy społeczne). To niewątpliwa i ogromna wartość okresu transformacji ustrojowej, jakkolwiek ma ona swoją cenę społeczną. W pewnego rodzaju romantycznym uniesieniu nie wszyscy dostrzegają, że media stały się bardzo istotnym elementem gospodarki narodowej i tym samym gry ekonomicznej. Powstaje więc niebezpieczeństwo zaciemniania wyborów ideologicznych i łączenia ich ze sferą ekonomiczną. Wygląda to często tak, że poszczególne media są nastawione wobec siebie silnie konkurencyjnie nie tylko dlatego, że różnią się pod względem światopoglądowym, ale także dlatego (jeśli nie – przede wszystkim dlatego), że należą do różnych koncernów medialnych.

1.2.2.
Cechą charakterystyczną układu medialnego jest więc silna konkurencja między nowo powstałymi mediami prywatnymi, które dobrze radzą sobie na nowym polu gry ekonomicznej. Dotychczas najważniejszy składnik tego układu – media publiczne – pozostaje w stanie oczekiwania na zasadnicze zmiany i wymaga sprecyzowania celów strategicznych i radykalnie nowych koncepcji zarządzania. Kłopoty radia i telewizji publicznej wynikają z błędów polityków, którzy w istocie nigdy nie przeprowadzili dogłębnej ich reformy: jednocześnie uwzględniającej nowe otoczenie rynkowe, jak i nowe oczekiwania obywatelskie i społeczne. Wydaje się, że głównym problemem mediów publicznych jest sytuacja stania „w rozkroku” – między koniecznością zarabiania a wypełnianiem misji (czyli prezentowaniem takich materiałów, które rzadko osiągają zwroty nakładów finansowych na ich wyprodukowanie lub tworzą zyski). Wśród odbiorców mediów publicznych powszechne staje się oczekiwanie nowej ich jakości. Oczekuje się, że będą się one różniły radykalnie pod względem jakościowym od mediów prywatnych i wreszcie przestaną konkurować ze stacjami komercyjnymi i walczyć z nimi o oglądalność, która stała się obecnie uniwersalnym wyznacznikiem sukcesu. Niezbędna staje się więc głęboka reforma mediów publicznych, obejmująca aspekty technologiczne, ekonomiczne i społeczne. Niestety, jak dotąd przedstawiciele żadnej opcji politycznej nie sformułowali rozwiązań akceptowanych przez większość. Szefostwo TVP zaś – jak się wydaje – nie jest zainteresowane radykalnymi zmianami, a na niektóre propozycje reaguje oskarżeniami i atakami.
Publiczny nadawca powinien realizować cel edukacyjny, który – wedle stereotypowych rozróżnień – stoi w konflikcie z zasadą atrakcyjności. W Polsce dominuje przekonanie, że programy wartościowe z konieczności muszą być nieatrakcyjne dla odbiorcy, a wysoką oglądalność mogą osiągnąć tylko programy popularne, mniej wymagające. Uparcie przeciwstawia się kulturę wysoką kulturze popularnej i uznaje, że ta pierwsza powinna być niszowa (dla „wybranych), ta druga zaś – podporządkowana wysokiej oglądalności i niskim gustom. Oczywiście nie jest prawdą, że wysoka oglądalność przekreśla możliwość ambitnego przekazu ani też że ambitny przekaz nigdy nie może liczyć na wysoką oglądalność.

1.2.3.
Do listy problemów, których rozwiązanie w dużym stopniu zależy od Polaków, dołączyły problemy natury globalnej. Na typowo polskie kłopoty nałożyła się sytuacja globalna – powstał nowy typ odbiorcy-użytkownika, jako wynik ekspansji mediów cyfrowych i upowszechnienia się nowych sposobów komunikowania się. Problem jednak przestaje być wyłącznie jednym z wielu problemów natury ekonomicznej lub pragmatycznej. Użytkownicy mediów są w ogromnej części konsumentami popkultury, więc jedną z ważniejszych ról państwa wydaje się zachęcanie obywateli do świadomego i krytycznego odbioru, ale także samodzielnej twórczości i wymiany opinii na te tematy. Można sądzić więc, że tradycyjne formy i kanały kulturowych przekazów zostaną wzbogacone, a nie zniszczone, przez media cyfrowe. Rozwój mediów cyfrowych, dostarczających użytkownikom narzędzi do tworzenia, przetwarzania i przekazywania obiektów medialnych stanowi więc również szansę na ożywienie kanonu kultury narodowej. Taką myśl należy upowszechniać mimo niebezpieczeństwa zmian w samej strukturze dzieł; zmian typowych dla dzisiejszej kultury popularnej. Mowa o sytuacji, w której składniki tradycji (artystycznej lub narodowej) staną się źródłem remiksów i rozmaitych zapożyczeń. Niezbędne staje się więc oddanie kultury obywatelom – nie tylko ułatwianie im dostępu do kultury, ale również włączenie użytkowników sfery audiowizualnej, a więc niemal wszystkich Polaków, w proces tworzenia kultury. W tym wypadku sprawą drugorzędną wydaje się wartość takiej twórczości – istotny jest sam proces uczestnictwa. To ważne w sytuacji, w której sfera publiczna coraz częściej jest zawłaszczana przez biznes i wymogi rynku. Czynne uczestnictwo w kulturze może uczynić z Polaków bardziej krytycznych odbiorców mediów, a być może także lepszych obywateli.

1.2.4.
Jednym z ważnych wewnętrznych zagrożeń sfery medialnej staje się coraz niższa jakość prezentowanych audycji, związana z postępującą tabloidyzacją. Oznacza to przewagę tematów sensacyjnych, nierzadko epatujących przemocą i seksem. Charakterystyczna jest ponadto poetyka krzyku i stereotypu, powodująca przesunięcie argumentów racjonalnych w stronę emocjonalnych – a ponadto wyraźne przyśpieszenie tempa przekazów. Te elementy, związane z jakością przekazu medialnego, łączą się z inną cechą współczesnego dziennikarstwa polskiego, czyli brakiem wzorców do naśladowania – które w wielu innych krajach zapewniają dominujące jakościowo media publiczne. W tej sytuacji tabloidyzacja staje się zjawiskiem powszechnym: najbardziej poważne gazety zmieniają wielkość i układ (w jednym kierunku: z broadsheet na bulwarowy), poważne stacje i pasma pełne są wiadomości krzykliwych, głośnych i populistycznych. Cechą tabloidyzacji jest nachalność i jednoczesna miałkość przedstawianych treści – często te dwie cechy stają się wyznacznikiem dominującego stylu współczesnych komunikatów medialnych.
Trzeba jednocześnie podkreślić fakt, że w tej sytuacji dziennikarze nie tylko powinni stawiać przed sobą radykalny postulat jakościowej obrony przed tym zjawiskiem, ale ich obowiązkiem jest przede wszystkim także wykorzystanie niektórych technik tabloidowej kultury dla lepszych „wyższych” celów.

1.2.5.
Ważną cechą obecnej sytuacji medialnej w Polsce jest brak porozumienia między instytucjami medialnymi, które sformułowałyby tezę podkreślającą centralną rolę sfery audiowizualnej we współczesnej kulturze. Obserwujemy bardzo dynamiczny rozwój nowych przemysłów kultury oraz ogromne możliwości, jakie przed kulturą otwiera upowszechnienie mediów cyfrowych. Tymczasem przygotowanie do właściwego wykorzystania tych narzędzi jest dalece niewystarczające. Nie istnieje organizacja skupiająca pojedyncze projekty w tym zakresie, w konsekwencji czego wielu wolontariuszy nie ma siły przebicia ze swoimi projektami. Projekt edukacji medialnej, rozpoczęty przez KRRiT na początku 2000 r., nie był kontynuowany lub poświęcano mu niewiele uwagi. Także władze edukacyjne nie dostrzegają ogromnego znaczenia tego typu zajęć lekcyjnych i ścieżek przedmiotowych. Aspekt pedagogiczny, związany z kontaktem z nowymi mediami i – ogólnie – wpływem mediów audiowizualnych na podejmowane wybory, styl zachowań oraz możliwości wykorzystania ich w praktyce szkolnej i ogólniej rozumianej pedagogice medialnej, jest wyraźnie zaniedbywany.

1.2.6.
Rozwojowi wyżej wspomnianych możliwości towarzyszy jednak przeciwny trend – bezprecedensowa koncentracja mediów, która powinna niepokoić regulatorów. W interesie obywateli pozostaje bowiem rozszerzanie, a nie zawężenie kanałów dystrybucji kultury. Tym samym przed polityką kulturalną państwa otwiera się nowa przestrzeń, w której należy podjąć działania służące nie tylko dalszemu rozszerzeniu misji instytucji państwowych o nowe środki komunikowania, ale także zdyskontowaniu niesionego przez nie potencjału upowszechnienia i rewitalizacji kultury. Zdecydowanie należy dostrzegać wzrastający (niekiedy wysoki) poziom kulturowej funkcji nowych mediów. Mianowicie należy dostrzegać ich możliwości jako kanału przekazu dla rozmaitych (także „wysokich” treści), a nie tkwić w protekcjonistycznym przekonaniu, że wszelkie treści przekazywane przez te kanały są gorsze od tych, które są transmitowane kanałami tradycyjnymi.

1.2.7.
Niepokoić musi silne upartyjnienie wyborów do władz mediów publicznych, powiązane z upadkiem autorytetu regulatorów sfery medialnej. Wiąże się to z usytuowaniem publicznego nadawcy w całym systemie władzy, administracji oraz społeczeństwa obywatelskiego. Publiczny nadawca ma obowiązek aktywizowania grup społecznych w celu stworzenia i doskonalenia społeczeństwa obywatelskiego. W Polsce – zwłaszcza w ostatnich latach – zauważa się brak debaty obywatelskiej z prawdziwego zdarzenia, a także niedostatki edukacji obywatelskiej. Rozumieć należy przez to taki typ dialogu, który rządzi się przede wszystkim regułami racjonalnego dyskursu, w którym szanuje się zdanie adwersarza, wykorzystując je do tworzenia wspólnoty, a przede wszystkim stwarza sytuację, w której obywatele przestają być wyłącznie obserwatorami, a społeczeństwo – jedynie publicznością show.
Obowiązkiem publicznego nadawcy są ponadto działania w kierunku integracji i adaptacji społecznej. Coraz częściej zaznacza się w mediach publicznych nurt nazwany „okienkowym”, w ramach którego poszczególne partie lub grupy światopoglądowe prezentują swoje poglądy w formie propagandowej, nie nastawionej na spór, gdy tymczasem oczekuje się otwartej debaty w kwestiach światopoglądu i moralności. Coraz mniejsza część środowiska dziennikarskiego zwraca uwagę na decyzje, apele i próby regulacji ogłaszane przez Konferencję Mediów Polskich, Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, Radę Etyki Mediów. Coraz powszechniejsze jest przekonanie, także wśród odbiorców, że instytucje te są fasadowe i nie wypełniają swojej roli aktywizowania słuchaczy i telewidzów oraz negocjowania przekazywanych treści.

poprzedni rozdział
 
« Marzec 2017 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

Kultura w internecie


Miejskie powidoki


Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo