Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[ Zamknij ]

Dość powszechne lekceważenie bądź minimalizowanie roli polityki w teatrze bierze się stąd, że w sztuce, a więc i w teatrze, spotykamy się zazwyczaj z polityką w białych rękawiczkach. Choć tyle sztucznej krwi leje się na scenie, historia teatru jest raczej bezbarwna. [...] Polityka w teatrze to gry, zabiegi, machinacje, drobne oszustwa, naciski – owszem, ale bez użycia siły, bez brutalności. Polityka oswojona, przykrojona do wymogów świata kultury, a więc w wydaniu luksusowym, ma kredowym papierze. Może właśnie dzięki temu tak czytelna. Polityka na doświadczalnym poligonie.

ZYGMUNT HÜBNER, 1988


Myślę, że nasze zespoły teatralne, nasz teatr dzisiejszy cierpi na brak liderów, wybitnych artystów, autentycznie angażujących swój talent w codzienne życie teatru. Gwiazdy sceniczne siedzą w swoich lektykach i dają się przenosić pośrednikom raz bliżej, raz aż za ocean, szepcząc o teatrze impresaryjnym jako drodze do zbawienia, poza tym ogólnie – błogosławią coraz to szlachetniejszym tonem. [...] Dzisiejszy teatr polski, tkwiący w swoich małych personalnych egoizmach skazuje się na wegetację i rzeczywistość potwierdza, że z każdym dniem w niej grzęźnie.
JERZY GRZEGORZEWSKI, 1990


Tak bym chciał usłyszeć, w języku tych wszystkich polityków, żeby oni chociaż raz zająknęli się o sztuce, ale żaden z nich nie użył tego słowa. Ani jeden! Ani razu! I oni przegrają! Bo tylko artyści są w stanie prowadzić naród.
TADEUSZ KANTOR, 1990


To nieprawda, że poparcie wielkiego i małego kapitału i że sztuka samofinansująca się otwierają drogę dla teatru i dla wielkich zjawisk artystycznych… Trzeba albo wielkiej naiwności, albo wielkiej nieprawdomówności, aby tego typu tezy głosić. Oczywiście, istnieje sztuka samofinansująca się, która jest potrzebna jak music-halle, jak pewne formy sztuki rozrywkowej. Oczywiście, jest prawdą, że może być za dużo, w skali czysto ilościowej, instytucji artystycznych, że może być ich mniej. Ale instytucje artystyczne, które mają nieść jakiś określony rozwój, muszą być przedsięwzięciami na długą metę. Nie mogą być improwizacją. Nie jest prawdą, że można zbierać pieniądze u bogaczy i nie iść za ich gustami. [...] Myślę, że wzorcem dla teatru polskiego w tej dziedzinie, w dziedzinie mecenatu, powinna być Europa, a nie Ameryka. Powinny być takie kraje, jak dla przykładu Francja albo Włochy, kraje w których istnieje tradycja wywodząca się z jeszcze z okresu dworu, monarchii, tradycja, że sztuka ma istnieć, choćby dla chwały tego, że rządzą ludzie oświeceni. Nieważne są argumenty. Hipokryzja nieraz jest niezbędna na to, aby jakieś wartości mogły przeżyć.
JERZY GROTOWSKI, 1992


1. Wstęp

W Polsce nie ma regularnie prowadzonych badań organizacji życia teatralnego. Jeśli już się zdarzają, to dane są albo niepełne (badania teatrów miejskich Związku Miast Polskich – miasta nieregularnie przesyłają dane), albo niespójne (np. w przypadku danych GUS o liczbie teatrów w Polsce, do której dolicza się niektóre teatry niepubliczne, a scenę operetkową Opery Krakowskiej liczy jako oddzielny teatr), albo dotyczą określonego obszaru (raporty o stanie teatrów miejskich przygotowywane przez Urząd Miasta stołecznego Warszawy).

Ciekawa próba, jaką był przygotowany przez ZASP Raport o stanie polskiego teatru, wywołała opór środowiska – skarżono się na błędne kategorie i zestawienia, zwracano uwagę, że porównuje się teatry, które są nieporównywalne. Jednak środowisko, zwłaszcza organizacje teatralne, nie zdecydowało się pomóc ZASP-owi w przygotowaniu kolejnego opracowania.

Teatry nie udostępniają w sposób wyczerpujący informacji na temat swojej działalności – zasadą jest ukrywanie danych. Wystarczy spojrzeć na strony Biuletynu Informacji Publicznej poszczególnych teatrów (ale także innych instytucji publicznych, nie tylko kultury), by przekonać się, jak strzegą danych dotyczących wysokości dotacji czy zatrudnienia. Wiele teatrów w ogóle nie publikuje BIP. Skądinąd wiadomo, że teatry co roku przygotowują sprawozdanie dla organizatorów – nic nie stoi na przeszkodzie, by ten materiał był dostępny także w Internecie.

Można zrozumieć, że jest to świadoma strategia przeciw tym, którzy chcieliby wykorzystywać takie dane do krytykowania teatrów publicznych, bez wnikania w problemy funkcjonowania tych jednostek. Jednakże chowanie danych może skłaniać do myślenia, że chyba jest coś do ukrycia. Może być i tak, że teatry nie publikują danych o sobie, ponieważ wychodzą z założenia, że grupa zainteresowanych jest niewielka.

Niniejszy raport w pierwszej części prezentuje przemiany organizacyjne w polskim teatrze – z generalnym rozróżnieniem na teatry publiczne i niepubliczne. Część druga zawiera diagnozę wybranych dziedzin życia teatralnego w kontekście rozwiązań zagranicznych (w niektórych przypadkach dość szczegółowo przedstawionych). Część kolejna to rekomendacje dla władz publicznych, w wielu przypadkach wynikające z treści poprzednich rozdziałów.


 



« Kwiecień 2017 »
PnWtŚrCzPtSbNd
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Kultura w internecie


Miejskie powidoki


Partner technologiczny
Orange
Partnerzy
Województwo Małopolskie Urząd Miasta Krakowa
Współorganizatorzy
Uniwersytet Krakowskie
Organizator
NCK
Pod patronatem
Ministerstwo
Partnerzy medialni
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo